WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

piątek, 20 marca 2015

Zaćmienie i ciąg dalszy Poison

Proszę Państwa, na początek Aria do Gwiazdy z opery Tannhauser Wagnera - ważna dla dalszego ciągu wpisu


I przy wtórze muzyki zamieszczam krotką relację z zaćmienia słońca - porwaliśmy Gucia ze szkoły i pojechaliśmy do Centrum Nauki Kopernik, gdyż tam, w Parku Odkrywców odbywała się zbiorowa obserwacja częściowego zaćmienia słońca.
tłumy.
Radio, telewizja.
I brak okularków - ale na szczęście młodzieniec o poczciwym wyrazie twarzy dał nam wolną kliszę rentgenowską - w związku z czym mogłam wykonać takie zdjęcia :







Do Gustawa podeszła ekipa telewizyjna z pytaniem, czy mogą wykorzystać w Faktach jego wypowiedź.
Miła pani zapytała synka, jak Mu się podobało
"Tak nie za bardzo, bo myślałem, że to będzie całkowite zaćmienie" - odrzekł Gucio z wyraźną nutą rozczarowania i przygnębioną miną.
Telewizja nie wykorzystała tej arcyciekawej wypowiedzi. Bardzo synka zawiedli, ale poweselał po wygranej w Chińczyka.

Wojtek przypomniał mi zdarzenie sprzed dobrych paru lat, kiedy występował w Szwajcarii. W koncertowej muszli w plenerze.
Zaczął śpiewać Wagnera - właśnie wyżej zacytowaną Arię do Gwiazdy - po niemiecku (przytaczam polskie tłumaczenie), wiedząc o zaćmieniu, wobec czego skierował głos w stronę słońca, a nie, jak zwykle, do zgromadzonej publiczności.
Kiedy zabrzmiały pierwsze dźwięki jego barytonu, już się mocno ściemniło.
"Jak śmierci tchnienie, zmierzchu skrzydło mroczne, okrywa świat, otula w swą opończę" (zrobiło się jeszcze ciemniej, myślał, że najciemniej)
"Duszę żądną wzlotów przejmie strach - przed grozą nocnych dróg spowitych w mgłach" (i jeszcze ciemniej - słuchacze zamarli)
"Wtem błyśniesz ty, spojrzeniem srebrnym gwiazdko, pociechę niosąc w łagodnym swoim blasku
Twój dobry promień zburzy mroków mur, wskazując drogę i z dolin i z gór!"
(zapadła ciemność - jak o zmierzchu, mimo, że w środku utworu, Wojtka zagłuszyła burza oklasków i radosne wiwaty, publiczność szalała)

Tymczasem kolorów przybyło w Poison!





I tak sądzę, po pracy nad złotymi detalami obrazu, do których słońca nie potrzebowałam, że jutro zrobię premierę!


"O gwiazdo, z mroku dna się wznieś, przyjmij wdzięczności mojej pieśń!"
"Zbłąkanej duszy drogę wskaż, w nocy bezkresach sprawując straż
Gdy ponad ziemski glob się wzniesiesz, aniołem staniesz się w niebiesiech!"

2 komentarze:

  1. Też fotografowałam słoneczko (tylko trochę bardziej profesjonalnie ;) ). Mam nadzieję, że przez tę kliszę nie patrzyliście zbyt długo - ona może i jakoś chroni przed słonecznym promieniowaniem widzialnym ale już nie przed podczerwonym, które szybko podgrzewa i przegrzewa oko patrzącego, oraz ultrafioletowym. No ale skoro już po zaćmieniu i wszystko jest okej, znaczy przecież, że nikomu z was nie stało się nic groźnego. :)

    Historia o arii w czasie zaćmienia wspaniała! Pewnie też biłabym brawo na stojąco. :) [BTW, niezły psycholog tłumu z tego Twojego Męża; ani chybi w szkole nie spał na lekcjach o "Faraonie" ;) ].

    A jeśli chodzi o Poison,, to jak na razie niezbyt potrafię wyobrazić sobie ten obraz. Ale to dobrze. :) Punkt dla Ciebie i czekam na premierę. :) W każdym razie kolory chyba dokładnie takie, jak powinny (także w mojej interpretacji zapachu).

    wiedźma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo nie patrzyliśmy - bo i na co tu patrzeć? Raczej popatrywaliśmy co jakiś czas. Ale nie wiedziałam o tym szkodliwym promieniowaniu....
      Co do występu Wojtka, jak mi właśnie mówi - akurat ten utwór wypadał Mu w kolejności, inna rzecz, że skojarzył treść z tym, co się dzieje na bieżąco - stąd dramaturgia.
      W końcu wykształcenie aktorskie posiada.

      I w ogóle bardzo Ci dziękuję za komentarze - są interesujące i bardzo mnie cieszą! Szkoda, że mam tak mało czasu na rzeczy poza malowaniem

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.