WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

sobota, 21 kwietnia 2012

Obelisk rozpogodzony

Dochodzę do wniosku, że malowanie jest niebezpieczne- próba uchwycenia odpowiedniego nastroju jest przyjemna, jeśli się to udaje, ale jeżeli ciągle jest nie tak, można popaść w silne przygnębienie.
Tym bardziej ja, bo nie potrafię odwrócić obrazu i poczekać, tylko muszę drążyć, dopóki nie będzie zadowalającego rezultatu- a tym rezultatem jest patrzenie na obraz z przyjemnością. Nie musi być skończony, wystarczy, że się dobrze zapowiada.
I według mnie obelisk taki właśnie jest.

format 50 na 70cm

Dojdą jeszcze różne szczegóły i obiekty, niestety bardzo pracochłonne technicznie. I okienka!

Tymczasem powstaje mały braciszek obelisku, jeszcze sporo mu brakuje do końca.
Był już pod prysznicem na poprawkach- czyli ochrzczony.

format 19 na 29cm
Dziś nie wydarzyło się nic śmiesznego. Może tylko to, że wybuchł nam ekspres do kawy, bo Wojtek pociągnął nie tą wajchę. Usłyszałam głuche "puch" i wszystko wokół, Wojtek też, było w kawowym śrucie.
 Powiedziałam, że boję się przyrządów z ciśnieniem w środku, typu np szybkowar, ale W. uważa, że wybuch od czasu do czasu oswaja nas z tego rodzaju wypadkami i powinnam mieć poczucie bezpieczeństwa.
No nie wiem.

Kiedy już myślałam, że żaden zapach mnie dziś nie uwiedzie, natrafiłam na Ysatis Givenchy- czyli miód z naftaliną i kawałkami zjełczałej szminki, posypany starym prawdziwym pudrem.

6 komentarzy:

  1. Wybuch oswaja nas i ...może... daje poczucie bezpieczeństwa, jeśli się go przeżyje.
    A co, jeśli jest inaczej? W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo...wtedy już nie ma się poczucia niebezpieczeństwa

      Usuń
  2. Wiesz,mam wątpliwości co do tego obrazu, wołałabym bardziej w poziomie;)
    Te pionowe wysokie budynki moim zdaniem rozsadzają go - sa za duże na ten format

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chodzi o mały czy o duży? Żaden nie jest jeszcze skończony, ale i tak nie mam wrażenia nieprawidłowości kompozycyjnej- wyczucie mnie nigdy nie myli, może dlatego, że widzę, co ma być jeszcze na obu obrazkach.

      Usuń
  3. Teraz jest optymistycznie - elektrownia atomowa o świcie , w pierwszych promieniach jutrzenki lipcowego poranka .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elektrownia atomowa- mam nadzieję, że dziś ulegnie metamorfozie

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.