WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

wtorek, 3 lutego 2015

Nothing is real - Strawberry duftart - premiera!

Muzyka :


Na początku powiem coś bardzo ważnego - i więcej nie powtórzę : ten obraz trzeba uważnie obejrzeć (kluczowe słowo - "uważnie"). Szczególnie to zdjęcie :


Widzicie coś?
Tak! Te trzy literki.
Otóż wczoraj wieczorem, kiedy spojrzałam na pieski, WTF wyświetliło mi się na korze mózgowej na czerwono...
Pomysłów, jak je wkomponować w obraz (i czy w ogóle), miałam mnóstwo - od "dymków", jak w komiksach, po zamazane chmurki - aż wreszcie wybrałam wersję lajtową, która z jednej strony dodaje mój komentarz do duftartu, jak również do osobliwego dziecięco - absurdalnego nastroju obrazu, nie zaburzając go.
Cały dowcip polega na tym, że widz, nie wtajemniczony (że miałby pewien szczegół znaleźć na Pieskach), może się w ogóle nie zorientować, że coś tam jest.

No i Gucio może Pieski oglądać bez przeszkód i moich odpowiedzi  "Nie garb się!" na kłopotliwe pytanie...

W każdym razie Wojtek, wiedzący, co się kroi, literek nie zauważył. Za to, kiedy już odczytał napis, zapytał zaskoczony "Tam chyba jest więcej literek, prawda? Widzę inne też!" - wyjaśniam : jeśli są inne, to zrobione nieświadomie.


(muzyka)


"What's going on"???
Piesko - owieczki?
Truskawki na głowach?


(truskawki malowane w podwójnych okularach, wyszły że mniam!)


A nad tym wszystkim księżycowe słońce


I wreszcie - oszałamiająca całość, proszę Państwa!


Gucio zawołał mnie rano, przed wstaniem do szkoły. Chichocząc.
"Ja się obudziłem, było jeszcze ciemno, kiedy zaświeciło słońce, zobaczyłem czapeczki u piesków.
Ładnie namalowałaś" - kolejny, po Sterowcu, obraz, który pochwalił.

Tymczasem już w robocie kolejny duftart - do Poeme.
Będzie pięknie. Bez zawirowań.
Ale o tym - jutro.

13 komentarzy:

  1. Pamiętam jak Wizażanka sugerowała, że mogłabyś malować ilustracje do książek dla dzieci - zdanie Gustawa, już dwukrotnie, potwierdza to jak widać!

    A ja myślę, że Twoje poczucie humoru mogłoby zostać skutecznie wykorzystane przez takich jak The Beatles. Wiem, że nie ma TAKICH jak The Beatles, oni byli pierwsi, ale po prostu takich duchem, myślą, stylem jak Oni jest wielu. Obrazy jako teledyski. Ilustracje pewnych treści. Kapitalne!

    Umieszczenie literek genialne! To jest bowiem pierwsza myśl patrzącego ;) Lubię takie "manifestacje" :)

    Na Poeme czekam z walącym sercem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że mogłabym ilustrować książki dla dzieci - tyle, że ja jestem szczególnym gatunkiem ilustratorki - przedmiot ilustracji lubię wybierać sobie sama. Rozumiesz, wolność wizji...

      Co do tego obrazu - umieszczenie literek to rzecz przełomowa w moim malowaniu. W obrazach wystrzegam się wszelkiej publicystyki. Jednak tutaj, kiedy przyszedł mi do głowy ów pomysł, po prostu nie mogłam się od niego opędzić. Myślałam sobie - pójdę spać i mi przejdzie. Ale nie.
      Więc są - takie, jakby WTF mówiły szczeniaczki swoimi głosikami.
      Wciąż jest sympatycznie.

      Usuń
    2. Rozumiem :)

      Zgadza się. :) Nie ma wulgarności, no i ten uśmieszek u jednego ;)

      Usuń
  2. Dla dziecka, jest ładnie, dla dorosłych - wymownie. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jeszcze Ci powiem, że gdybym dostąpiła zaszczytu kiedyś, w przyszłości, posiadania biografa, łatwo powiązałby ów obrazek i napis z tym, co się dzieje u mnie prywatnie...

      Usuń
  3. Ale mi rozjaśniłaś dzień tym obrazem! Śliczny jest i optymistyczny ponad wszelką miarę. ;)
    A WTF po prostu boskie! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! To słońce po burzy, w mojej głowie, kiedy wpadłam na ten pomysł.

      Usuń
  4. Absolutnie nierealny groteskowy absurd z bitą śmietaną , poproszę więcej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż. Niewątpliwie nadejdzie taki moment, kiedy po rożnych Chanelach i Poemach sięgnę po coś w typie Escady Magnetism czy Blue Sugar - więc niewykluczone.

      Usuń
  5. Monty Python byłby zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Sądzę, że moja sympatia dla nich miała jakieś znaczenie (a na pewno dla Gucia, który czasem mówi "ni")

      Usuń
    2. A pieski śpiewają "Always look on bright side of life" :)))

      Usuń
    3. O tak, jak dobrze, że mi przypomniałaś tę piosenkę!
      Już wiem, co będę nucić podczas pracy nad Poeme...

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.