WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 15 lutego 2015

Attar - duftart - pokaz przedpremierowy

Miałam dziś wrażenie, że moja robota nad Attarem nie jest malowaniem, tylko zamalowywaniem.
Ostatnio pokazałam szkic róży


"Poprawiłam" go farbą...


A rano - załamanie. Jak mogłam nie zauważyć tych kretyńskich różków?
Toż to żadna róża, tylko kapusta.
Zapytałam Gucia, jak Mu się podoba - "Może być", dodał też, że trochę przypomina Mu sałatę (śmiech).

No to zakasałam rękawy, otworzyłam stronę z różami i - w myśl prawidłowości "Co się polepszy, to się popieprzy" - malowałam i wycierałam, eliminowałam dodawałam - bo a to kwiat zbyt swojski, okrągły, a to jak zgnieciony papier, a to jakiś wir w zlewie...

Godziny.
Godziny "pracy" - bezowocnej (ale oczywiście wiem, że tak musi wyglądać doskonalenie się).

Aż wreszcie - światełko w tunelu (nie dosłownie, żeby nie było).
I wszystko, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczęło się układać.


Żeby był mrok, musi być światło


No. Jutro delikatnie wprowadzę kolor zakrzepłej krwi...
...i o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, to zrobię premierę.

Na koniec - jeśli mogę prosić - to potrzebuję tzw. pozytywnej energii, bo mam wrażenie, że w pełni panuję jedynie nad malowaniem (na tyle, na ile się da, oczywiście).

12 komentarzy:

  1. Przesyłam pozytywną energię:) Jesteś wielka Justynko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ju, bardzo czekam na tę różę i już prawie czuję, jak pachnie. Jeszcze tylko koloru trochę, którego wyglądam niecierpliwie. Nieustannie jestem z tym, co malujesz i piszesz tutaj. Nie zawsze się odzywam, ale zawsze posyłam Ci dobrą energię. Pozdrawiam! I. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci serdecznie za te słowa - za co do koloru, to dosłownie będzie śladowo. Żeby jednak wciąż był to (przede wszystkim) obraz czarno - biały.

    OdpowiedzUsuń
  4. ..czarno-biały z nutą głębokiej czerwieni😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, bo ta czerwień jest tak głęboka i aksamitna, że wygląda, jakby czerń lśniła. Wtapia się idealnie.

      Usuń
  5. Nie łam się Justyno. Nie zawsze musi iść wszystko z górki. To już taka "przyroda" życia, figle jakie nam płata. Miej w takich chwilach w myśli to, że wszystko się zmienia i przyjdzie lepszy czas. Zawsze przychodzi. Trzymam za dodatkowy oddech Twój :)

    Róża "elektro" - to moje pierwsze skojarzenie. Trochę jak z teledysku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, tak, do łamania się to mi daleko - po prostu to sytuacja typu "nic nie wiadomo, trzeba czekać, nie wiedząc ile".
      Mam też nadzieję, że naturalną koleją rzeczy lepszy czas przyjdzie na wiosnę - teraz jest mi wciąż za ciemno (poza przebłyskami w słoneczne dni, których jak na lekarstwo).
      "Róża elektro" - dobre!

      Usuń
    2. ElektRose ;)

      Asiula :)

      Usuń
    3. Fenomenalne!!!! Czasownik jednak ma "moc" ;) :):):)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.