WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

środa, 29 października 2014

Reklama dźwignią handlu? Wpis miejscami szyderczy

Dziś, w ramach odpoczynku od malowania, wybrałam się w miasto.
Przyszła mi do głowy refleksja - jeszcze jeden powód, dla którego tak wspaniale odpoczywam na Mazurach, jest brak reklam (poza tv, który można wyłączyć).

Czy hasła w rodzaju "Jesteś tego warta", więc "zasługujesz na wyjątkowy produkt" (jako wyjątkowa osoba), na kogoś działają? Mnie osobiście flaki się przewracają.

Niektóre billboardy zadziwiły mnie kuriozalnością.

Czy taka twarz zachęca do kupna czegokolwiek?


Harpia - albinoska, reklamuje sklep odzieżowy.

Albo to :



Przychodzą mi do głowy kadry z moich ulubionych programów "Krwawe rozstania" czy "Kobiety, które niosły śmierć" lub "Kto mnie zabił". Tajemnice jesieni!

A jak Wam się podoba sformułowanie "Zakupy proste jak bułka z masłem"?


...że o nabijaniu w butelkę i niezłych towarach nie wspomnę. Babcia zwykła mówić "To żart czy wysiłek?"

W podziemiach w Centrum bombardowani jesteśmy żenującymi rymami częstochowskimi



Kiedy to widzę, odczuwam podobny wstyd, jak przy oglądaniu dennego skeczu kabaretowego.

Komunikacja miejska wpadła na pomysł pokazania "ludzkiej twarzy" kanarów



"Pracuję jako kontroler biletów", jestem bezwzględny, ale lubię kotki, szczególnie te przygarnięte (z przystanków). W jednym ręku długopis i mandat, w drugim - uratowany Mruczek

Oczywiście moja wyprawa nie mogła się obyć bez wizyty w perfumerii.
W Sephorze podeszła do mnie mocno umalowana dziewczyna i miłym głosem oznajmiła:
"Teraz mamy browar. Zapraszam panią!"
Oniemiałam. Panienka zaprowadziła mnie do stoliczka z białym krzesełkiem i wskazała dłonią małą lodóweczkę. Na browar? Wtedy dostrzegłam napis : BROW BAR.
Ze śmiechu trochę się trzęsłam, więc jedna brew wyszła odrobinę nierówna.

To nic, i tak rzęsy "Doll Ekstra Wolume" zdominowały mi spojrzenie.
Pochwaliłam się Guciowi:
"Widzisz? Mam rzęsy grube jak nogi pająka!"
"Nogi pająka?" zdziwił się "Nieee, raczej grube jak... bąk słonia"

I tym wesołym akcentem się pożegnam, zapowiadając na jutro relację z malowania.

7 komentarzy:

  1. Okropne, okropne, okropne...
    Ciekawe, czy to ma być skierowane do ćwierćinteligentów, czy zabawne? Tak, czy inaczej, jest żenujące...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dla tym mistrzom słowa reszta ludzkości wydaje się głupsza - a już na pewno głupszy (prostacki? niedowcipny?) jest ten, kto te pomysły zatwierdza.
      Żenujące, tak, i smutne
      (ale Brow Bar nieco pociesza)

      Usuń
  2. A mnie pan od kotków rozczulił bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Ludzka twarz" może rzeczywiście toporna w wykonaniu ale chyba rzeczywiście osiągnie cel (Gryx świadkiem ;) ), ponieważ ten jest jasny i czytelny dosłownie dla każdego. Przekaż jeszcze bardziej. Skutecznie gra na ludzkich emocjach. Przy dobrych wiatrach, zaakceptuje kampanię i profesor, i bezdomny (no, ten drugi może być już do grupy zawodowej zbyt uprzedzony,jako do osób wyganiających ze względnego ciepła i jako takiego dachu nad głową).
    Mam tez wrażenie, ze pani z fotografii nr 1 miała przypominać zdjęcia modowe z lat 60. Zbliżenia na twarz Twiggy, te sprawy. Wyszło raczej dwuwymiarowe zombie we wczesnym stadium rozkładu. Krótko mówiąc: fotoszop dizaster. ;P
    A jeśli chodzi o rymy, to i tak NIC nie pobije menu sieci pizzerii Biesiadowo (dostałam kiedyś do wglądu i potem przez kilka godzin krwawiłam z oczodołów), więc na kampanię Orange też jestem uodporniona. :]

    Na browar w perfumerii też bym poleciała, choćby z ciekawości. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do kampanii MZK jestem nastawiona bardzo sceptycznie. Prymitywne to i bessęsu.
      Jak wspomniała moja przyjaciółka, kanar może mieć i maczetę w ręku, byleby kontrolował wszystkich, również karków agresywnych.
      Ja osobiście uważam, że bycie inspektorem/kanarem/komornikiem nie jest pracą, jak każda inna - trzeba mieć do niej predyspozycje psychiczne.
      Hitler też lubił małe kotki...
      Zombie we wczesnym stadium rozkładu! Dobre!
      Mam również wielką nadzieję, że zachowałaś menu Biesiadowa? Podzielisz się, jeśli tak?
      Browar w perfumerii zwraca mi uwagę na konieczność zbadania słuchu.

      Usuń