WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

piątek, 10 października 2014

Komunikat wyjazdowy

No więc, Mili Państwo, na tak piękną pogodę nie mogłam pozostać obojętna i jako człowiek czynu już jutro zamierzam siedzieć o, tam :


Mazury! I Moja Promenada


Jadę! Z Gustawem i przyjaciółką.
Podgoniłam robotę, której nie pokażę, gdyż jako niespodzianka jest ściśle tajna.
Gucio na jujitsu nadal grzeczny i wesoły - po treningu oznajmił, że doprawia sobie sztuczne włosy :


Pepa kochana odstawiona do Mamy


Przy okazji uwieczniłam maminą kolekcję Zwierząt


Zaś w drodze powrotnej nie omieszkałam cyknąć fotki :


Vęctra! Oryginalna nazwa.

Kiedy sobie pomyślę, że zobaczę takie okoliczności przyrody :



...aż coś we mnie skacze z radości!

Na koniec - troszkę smutno


Koniec tuberozy... Miałam nadzieję, że po wsadzeniu do wody odzyska siły, by ostatnie pączki zakwitły, ale nie


Pocieszam się, że jest jeszcze druga, jednak jakoś strasznie wolno jej idzie.
Zobaczymy.

A! Komputerek biorę ze sobą - więc we wpisach (chyba) nie będzie przerwy.
Pozdrawiam wszystkich, którzy nie udadzą się na żadną wycieczkę i ubolewam nad ich losem.
25 stopni ciepła w połowie października to prawdziwy dar. Wciąż się temu dziwię, jednocześnie odczuwając głęboką wdzięczność.

12 komentarzy:

  1. Ślimon jest absolutnie zaskoczony zaistniałą, jakże dynamiczną, sytuacją!!!
    Spadło to na niego tak nagle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niespodziewanie spadło i na niego, i na mnie. Tuberoza dała z siebie wszystko.

      Usuń
  2. Najpiękniejszych przyrodniczych okoliczności życzę i idę dalej ubolewać nad swoim losem. :) Choć tutaj, w mieście też było ładnie. Jesienne Mazury pewnie są zachwycające i to jest dar, że można się nimi cieszyć tam- w słońcu i ich wszystkich kolorach.
    Wraz z całą populacją ślimaków wyrażam nadzieję na następną tuberozę. Pozdrawiam serdecznie, I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję, Mazury zachwycające, przepiękne! Więcej napisze tutaj, w postach.
      Druga tuberoza zapowiada się obiecująco, na szczęście - bałam się, że może przez wyjazd zmarnieje,,, bez mojego opiekuńczego wzroku, ale nie.
      Zapraszam serdecznie - kiedy przyjdzie na to czas.

      Usuń
  3. Pogoda zaskakująco piękna, przyjemności! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wyjazdu ! Ślimak przecudny :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, sama sobie gratuluję. Ślimak niemiecki, koloński konkretnie.

      Usuń
  5. Bon voyage! :)

    Od Vęctry trzymaj się z daleka ale w takim ładnym otoczeniu to wręcz grzech tracić czas na telewizję. Grzybów można nazbierać, o. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd, kiedy zapadał zmierzch, zaliczałam Szczęki, Śmierć z Otchłani i takie tam. Tym bardziej, że komp bez internetu służył tylko wprowadzaniu i obróbce zdjęć.
      Grzybów nie ma - susza. Tzn/ spotykałam muchomory, klasyczne, czerwonaszki.

      Usuń
  6. Bawcie się dobrze, ladujcie akumulatory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawiłyśmy się przednio - chyba pół beczki soli zjedzone.
      W naszym przypadku to była raczej wymiana akumulatorów - z miejskich na słoneczne

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.