WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

wtorek, 21 października 2014

Dziwne Zwierzę, Konik i początek Panienki

Sukces. Oddałam dziś obraz - niespodziankę. Zleceniodawca powiedział, że "podoba Mu się aż ZA bardzo" i że musi obadać, czy ów znajomy, dla którego prezentem ma być mój wytwór, jest wystarczająco miły, by stać się właścicielem.
Publikacja nastąpi w stosownym czasie, gdyż ewentualny Obdarowany zagląda do Brulionu.

Do Konika powstaje zarys


Nowa Panienka, której z pewnością poświęcę niejeden wpis, na razie ma zdecydowane tło


A ponieważ, kiedy mam huk roboty, absurdalnie wrzucam sobie jeszcze więcej - wtedy czuję się w swoim żywiole, to proszę popatrzeć, co się stało z Mostem Kolejowym!


I wklejam PRAZWERZĘ, mały rysunek piórkiem, powstały jeszcze w liceum


Ileż ten niewielki papierek przetrwał burz w moim życiu, przeprowadzek.
Lubię mieć takie rzeczy.
Czuję wówczas, że zachowana jest pewna ciągłość z przeszłością, żeby nie powiedzieć - zamierzchłą przeszłością.

I na koniec, dla rodzinnego klimatu, proszę


 Moje dwa śpiochy ukochane.

6 komentarzy:

  1. prazwierze przypomina skrzyżowanie pancernika z mrowkojadem :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Konik wygląda, jak gdyby był w spodenkach. Super! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A faktycznie, może i w golfie. Cóż się dziwić - zima idzie. :)

      Usuń
  3. Prazwierzę to ślimak , który wsadził paszczę do lejka :D podobne stworki rysowała Tove Jansson :)

    OdpowiedzUsuń