WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

sobota, 28 czerwca 2014

Przedpremierowo - zapowiedź

No więc jutro nastąpi premiera Kamiennej Panienki, która już wcale nie przypomina siebie z poprzedniej odsłony.
Jest kolorrrowo!


Jest obraz w obrazie


Jest nowa kreacja



I będzie intryga.
Wprowadzenie tak zdecydowanych barw do poprzedniego stonowanego, monochromatycznego obrazka, zaskakująco wiele mnie kosztowało. Konkretnie dwa dni prób i błędów - i cieszę się, że obrazek ocalał.
Tylko jedna sprzeczka wynikła z mojej artystycznej nadwrażliwości.

Zarzuciłam W. że mną manipuluje. Oburzył się :
"Ja? Ja manipuluję! Nigdy. Nawet, jeśli jestem znacznie inteligentniejszy od kogoś (nie mówię, że zawsze) to durnia z niego nie robię. Chyba, że dzwonią głupki z ofertami..."

Prawda. Muszę nauczyć się obsługiwać dyktafon. Dla tych rozmów.

5 komentarzy:

  1. Mi się ta panienka już podoba. Chyba zaczynam popadać w bezkrytyczny zachwyt nad Twoją twórczością:P (ale musiałam do niego dojrzeć, bo na początku tak nie było. Znaczy się, dojrzewam artystycznie...)

    VI4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, no mam nadzieję, że krytyczny. moje malowanie się zmieniło - może więc po prostu nowy typ Ci odpowiada?

      Usuń
    2. No chyba o to chodzi! Obejrzałam raz jeszcze pierwsze zwierzęta, i sprawiają na mnie wrażenie, jakby je przedszkolak rysował - i kolorki też jakieś dziwne...ale obecne obrazy - bajka:) Każden jeden mogłabym mieć u siebie:)

      VI4

      Usuń
  2. kolorki na jęzorki!!! Super się zapowiada! Widzę, że odważnie wzięłaś byka za rogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, bo ja nie uznaję kompromisów - prędzej zniszczę obrazek, niż użyję półśrodków. To nie tyle odwaga, co...no nie wiem...niemożność postąpienia inaczej?

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.