WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

sobota, 31 maja 2014

Komunikat

Informuję, że Panienka Egipska - relacja z malowania, ukaże się nie dziś, tylko jutro. Z powodu później pory i nieobecności światła dziennego. A to wszystko dlatego, że Dzień Dziecka zaczął się niespodziewanie 24 h przed czasem i dotyczył nas, dorosłych, również.

Są efekty - prawdopodobnie w listopadzie/grudniu kroi mi się wystawa w Warszawie. Nie w galerii, tylko sali wystawienniczej - rozumiecie, puste, białe ściany. Bajka. I w apartamentowcu, zamieszkałym przez ludzi, którzy z racji pozycji chcą azylu i dyskrecji.

Dla mnie oznacza to między innymi konieczność zajęcia się kompletowaniem (stworzeniem?) prac na wystawę, a więc podjęcia wysiłku dwutorowego - zlecenia + twórczość wystawowa. Tymczasem...znowu doszło nowe zamówienie, och, jak mi się to strasznie podoba!

Postaram się wypchnąć chłopaków na basen - wówczas znajdę czas na przedstawienie dzisiejszej i jutrzejszej pracy nad Egiptem i - jak się uda - Womanity.

A na koniec, z okazji 1go Czerwca - wklejam archiwalne zdjęcia z cyklu "Gustaw usnął"







Bardzo bym chciała, żeby poszli na basen...

8 komentarzy:

  1. Gratuluję perspektyw wystawy! Ale czy ona będzie otwarta dla ludzi spoza apartamentowca? Pytam bo nie znam się na takich rzeczach - jak oni pragną azylu nie będzie im przeszkadzać wystawa?

    Gucio jest przecudny ! Moja siostra tak właśnie zasypiała.. kiedyś zasnęła nad talerzem zupy której nie chciała jeść i skończyło się szyciem skroni, kiedy indziej zasnęła przy drzwiach na stojąco czekając na wyjście do szkoły...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem - rano poodpowiadalam an komentarze, a tu - nic!
      Mama wrażenie, że siostra jednak Gucia przebija. W sumie - to chyba musiało być dość niepokojące, bo niebezpieczne.
      Wystawa będzie otwarta dla wszystkich - z racji jakby ubocza
      (zaułku) zobaczą ją tylko wtajemniczeni.

      Usuń
  2. Zasypianie w pozycji modlitewnej rządzi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej podoba się ostatnie - ale owszem, pozycja modlitewna jest frapująca.

      Usuń
  3. Gucio Boski :-) też tak potrafię po dyżurze odpaść, ale nigdy z wiertarką... Pozdrawiam - Mumina :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym razie jedno jest pewne - ma to po tatusiu. Ja odpadłam ostatnio 6 lat temu, podczas karmienia mojego ancymonka (ściślej oboje odpadliśmy)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.