WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

sobota, 10 maja 2014

Karaluch! Część I z II

Mówię Wam, że nie ma, jak rozmaitość.
Po pięknych panienkach - Karaluch. 
Jak może Państwo pamiętają, sprzedałam w tym roku Karalucha 1, co niektórzy z trudem go odżałowali, ale trafił się śmiałek, który zażyczył sobie swojego robala.
Tak więc, mimo, że nie maluję kopii, zgodziłam się (z ochotą) i rozpoczęłam prace nad tłem, równolegle do Agnieszek.



Mogłoby się wydawać, że powierzchnię pochlapałam - tymczasem technika jest bardziej skomplikowana. Po pokryciu dykty dwiema warstwami farby, nie czekając, aż ostatnia do końca wyschnie, rozpyliłam na nią różnej wielkości kropelki wody, poczekałam, aż się odbarwi - i przetarłam szorstką, suchą szmatką.
Potem wydzieliłam poziom, na którym miał stać/siedzieć/leżeć Karaluch.


(i pomyślałam, ze niektórzy artyści uznali by to za wystarczające, by zakończyć obraz)

Pozostało namalować główną postać.
Już wyobrażałam sobie, jak sortuję zdjęcia insektów w Grafice Google, kiedy nagle, na wysokości oczu, na drzwiach (bo wchodziłam do domu po spacerze), nadziałam się na ulotkę :


Wyobraźcie sobie - przez 10 lat, kiedy tu mieszkam, ani razu nikt nie ogłaszał deratyzacji, a akurat wtedy, kiedy rozpoczynam Karalucha - bach - jest.
"W godzinach od 10 do 21 będziemy rozcierać mikrokapsułki w mieszkaniach przeciwko karaluchom, prusakom, mrówkom faraona, molom i innym insektom" - zupełnie jak zaproszenie do jakiegoś starożytnego, magicznego rytuału. Swoją drogą, wymienione insekty mogłabym potraktować jako listę moich przyszłych obrazów...

Miałam więc podpowiedź w kwestii swojego insekta (bo naprawdę to Prusak jest, nie Karaluch), więc :

Oczy musowo niebieskie


Reszta - i premiera - jutro.

Zaś co do osobliwych sformułowań w oficjalnych pismach - przyszło do nas zawiadomienie od Orange, które Wojtek co nieco wzbogacił (patrz kursywa) :

"W nawiązaniu do rozmowy potwierdzam pozytywne rozpatrzenie reklamacji.
Z przyjemnością informuję, że:
Zwrot kwoty 30.00 zł nastąpi w kolejnej fakturze.
Cieszę się, że udało nam się tak szybko znaleźć rozwiązanie. Życzę satysfakcji w korzystaniu z usług Orange,
oraz dużo, dużo zdrowia i urody.

Z poważaniem
Marcin D.
Doradca ds. Klienta Indywidualnego

PS. Uściski dla małżonki, całuski i przytulaski dla synka i pieska.
ORANGE,"

Zapraszam na jutrzejszą premierę i wracam do pokrywania skrzydeł metaliczną powłoką.

1 komentarz:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.