WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 11 maja 2014

Wyjazd

Za parę godzin opuszczam Warszawę - na tylko i aż 5 dni.


Jadę do swojej ukochanej głuszy na Mazurach.
Sama. Zostawiam chłopaków i Pepę.


W pakowaniu najwięcej czasu zajął mi wybór perfum - towarzyszyć mi będą : L'Heure Bleue Guerlaina, Eva SMNovella, Odeur 71 Comme des Garcons (jakby mi było tęskno do  nowoczesności), Aoud Micallef. No i jeszcze Samsara. Jeden flakon, reszta w odlewkach (zaznaczam, by nie wydać się tak całkiem nienormalną).

I tak sobie leniwie myślę, co też ja tam będę robić. Na pewno nie myśleć za wiele.


Po pierwsze - nie wiadomo, czy dochodzi internet, więc prawdopodobnie wpisów przez ten czas nie znajdziecie.


Czas zajmą mi spacery, dalekie (do sklepu nawet 3 km).
Czytanie - może nareszcie zmęczę Marqueza.
Pisanie - mam pewien plan i pomysł na opowiadanie.
Medytacja.
Fotografia


Szkice i rysunki
Sen - na tyle, na ile ie będzie mi żal
Pielęgnacja - daleko posunięta.

(kiedyś, jako nastolatka, przeczytałam o Farmie Piękności, gdzie z człowiekiem robią wszystko, żeby go upiększyć i ja zamierzam zrealizować to marzenie).


Mam więc zamiar wrócić wypoczęta, o cerze miękkiej jak aksamit i promiennym spojrzeniu.
I może się czegoś o sobie dowiedzieć...

PS. Tuż przed wyjazdem - Wojtkek "Mam wyrzuty sumienia, że ci nie przygotowałem takich rzeczy...latarka, saperka, gwizdek na skunksy...To weź przynajmniej guciowy pistolet na przyssawki"

3 komentarze:

  1. Będzie wspaniale, bo brzmi wspaniale (każdy potrzebuje samotności od czasu do czasu) :) Wojtek jak zawsze poprawił mi humor :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Haaalooo! Czekamy na zdjęcia z wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chcę gwizdek na skunksy :))) !!! gratuluję wyjazdu , pięknie tam musi być...

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.