WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

środa, 28 maja 2014

Panienka egipska cd

Nie ukrywam - nagle przyhamowałam w pracy nad ostatnim "portretem" - nie tylko dlatego, że zdobyłam nowe zlecenia, za którymi się musiałam nachodzić. Nie dlatego, że z przecieków dowiedziałam się, że prawdopodobnie nic nie wyjdzie z Ministerstwem, bo "ci z nadania wyczerpali limit pieniędzy", choć podobno mój projekt się podobał (k...a mać!) - ale dlatego, że dostałam nowe materiały nt Egiptu...i zastanawiam się - wciąż, w zasadzie - co wybrać i jak umieścić, gdyż początkowa koncepcja zmieniła się w dość znaczny sposób.

Dlatego odpoczywałam, malując tło do Duftartu - Womanity (jutro!) oraz uzupełniając zapasy, gdyż moje pędzle wyglądają, jakby ktoś nimi czyścił fajkę (wszystkie włoski pod włos).

Tak więc pokazuję, co mogę, na razie.
Oko zostanie, więc poznęcałam się nad resztą.



......oraz dodałam nowy element


...widoczny w postaci linii. Jeśli nie rozpoznacie, co to, to dobrze. Po co wiedzieć za wcześnie?
Ba! Nawet zamysł kolorystyczny się zmieni.
Bo myślę, że jednak poza tłem (a la wnętrze grobowca/papirus) dobrze będzie wprowadzić może i maleńkie, ale jednak elementy pejzażu. To mogłoby nadać dodatkowej egzotyki obrazowi.

Gucio wczoraj również zmierzył się z egzotyką innego rodzaju - mianowicie przedszkole urządziło miejskim, jakby nie było, dzieciom autokarową wycieczkę do gospodarstwa agroturystycznego. Żeby zwierzęta zobaczyć, skansen, ubić masło i takie tam.
Wyczekiwałam więc, co Gustaw opowie po powrocie.
"I jak?"
"Wiesz, że tam byly dwa klopy, w jednym tylko kibelek, a w drugim kibelek i piec"
"Oooo...może zwierzęta jakieś widziałeś?"
"Osła i kotka.I robiłem masło, ale za słabo uderzałem i nie wyszło"
"A co Ci się najbardziej podobało?"
"Trampolina! ale na niej nie skakałem, bo się zagapiłem. I nie wiem, czemu nie dostałem drugiego dania, chociaż zjadlem całą zupę pomidorową."
Mimo wszystko Gucio był bardzo zadowolony z wycieczki - może z powodu jazdy autokarem.

Dojrzał też do posiadania telefonu komorkowego.
Powiedział, że zrobi sobie go sam.
I faktycznie.


 Legenda wg autora :
po lewej od góry :
głośnik
klawiatura lewa
przycisk do wyłączania i włączania
Po prawej od góry :
N - czyli numer
klawiatura prawa
znak, żeby dzieci się nie bawiły.

I Gustaw imituje sygnał telefonu i niby rozmawia. "Dialog" zawsze kończy pytaniem "Czy chcesz się rozłączyć? To dobrze.".
Zabawa świetna, jednak cieszę, się, że Gustaw będzie w przedszkolu, co da mi możliwość spokojnej pracy. A jeszcze na wystawę nowoczesną powinnam zajrzeć!
Ze względu na obiecany Krytyczny Piątek...

9 komentarzy:

  1. Oj, przepraszam, że namieszałam... Ale za karę jestem teraz jeszcze bardziej podekscytowana. I chyyyyba wiem, co to za linia :)
    Gucio kończy rozmowy nieco podobnie, jak moja nietoperzyca: "to teraz już będziemy kończyć i ja odkładam słuchawkę" -bądź więc ostrożna i obserwuj go, bo sama wiesz ;)
    Lecę spać i śnić o gorącej, suchej pustyni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ bardzo dobrze - dzięki temu mam prawdziwy wybór!
      Moja Mama też tak mówi "konczymy, odkładam słuchawkę" - i mówi to wielokrotnie :)

      Usuń
  2. Jejku jak pięknie i tajemniczo wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ministerstwo, ech... Ja też wiem, co to za linia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Odkładanie słuchawki" sobie pożyczam. :D
    Myślę, że Twojej uwadze nie umknęła umiejętność Gustawa w zakomponowaniu płaszczyzny na telefonie.
    Co obraz, to nowa ciekawość. Zaczęło się od egipskiego oka, a na czym się skończy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiadomo! (jak się skończyło)
      Ciekawie popatrzeć, jak rozwijał się obraz. Trochę (nie - całkiem) zapomniałam wklejać etapów w pigułce, przy okazji premiery.

      Usuń
  5. Ja nie wiem co to za linia , a kojarzy mi się z pewną formą biologiczną dość charakterystyczną dla tamtego regionu , natomiast wolę nie mówić co to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję - a piszę to z perspektywy osoby, która skończyła obraz - że teraz już podobnych skojarzeń nic nie budzi

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.