WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

wtorek, 13 stycznia 2015

Duftart - Acqua di Sale - PREMIERA

Zagłębiamy się w nastrój - chlup do morza!


I po tym jakże dowcipnym wstępie zapraszam na premierę Acqua di Sale.

Właściwie - powiem szczerze - wydaje mi się, że ten obraz nie potrzebuje opisów ani uzasadnień...(wspomnę, że horyzont przekrzywiłam, specjalnie (oczywiście) dla dodania dynamiki).
Tak więc - ta daaaam!


Powiem tylko, że nie mogąc się doczekać jutra, fotografowany był w sztucznym świetle - poprawię to i jutro do wpisu dodam suplement morski.
Fragmenty :



Widzą Państwo na ostatnim zdjęciu coś ciekawego? W sensie szczegółu?



Mała biała rybka! Nie mogłam wytrzymać - najpierw tłumaczyłam sobie - czasem na głos - że dobrze jest, jak jest i nie potrzebuję żadnych "ukonkretnień" - aż w jednej chwili, ku swojej wielkiej uldze - namalowałam rybeńkę.

Wbrew pozorom uplastycznienie fal zaskoczyło mnie długotrwałością pracy - okazało się, że aby biel stała się bielą... itd - problem, który pojawia się nie pierwszy raz.
Cała "zabawa" na tym obrazie polega na skontrastowaniu tzw. miękkich przejść z ostrymi krawędziami. Misternych szczegółów z rozjaśnieniami na większej powierzchni.


Zaś w kwestii organizacyjnej - mam już załatwiony transport w jedną stronę - obrazów.
To najważniejsze.
Dzięki organizatorkom, które naprawdę odwalają kawał dobrej roboty, wszystko zaczyna mieć ręce i nogi.

A propos nóg - o nowym myślę i wykonałam (wyrzeźbiłam, kurczę, na kolanie) taki oto szkic :


Kusi mnie strasznie. Chyba następna będzie... Samsara.

4 komentarze:

  1. Morze jest bombowe choc przeczuwam ze cale piekno to dopiero ujawni na zywo. Alez sie ciesze! Dziekuje Ci.
    Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polu - jak miło to czytać! Jutro w świetle dziennym prawdopodobnie będzie widać więcej - szczególnie chodzi mi o ten kawałek nieba muśnięty błękitem.

      Usuń
  2. Muzyka genialania w tym kontekscie dodaje jakby element bajkowy całości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fale cudowne ,genialne ! Tylko czy horyzont nie jest zbyt równy jak na falującą wodę , w sensie równej linii , nie w sensie stosunku do horyzontu ? Rybeńka fantastyczna :D
    No i muzyka w sam sedes - kocham Debussy'ego...

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.