WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

piątek, 15 sierpnia 2014

Na jesień - Piesek Jesienny

Myślę, że Emilka, jedna z moich ulubionych Klientek, bardzo się ucieszy, ponieważ praca nad Pieskiem Jesiennym postępuje.
Zarzekałam się niejeden raz, że kopii nie robię, ale...
Pojawiło się ALE. I już tak zostanie - mianowicie: jeśli komuś bardzo zależy na tym, żeby obrazek z mojej strony neyman.pl zawisł na jego ścianie, już trudno - zrobię kopię. JAKAŚ zmiana być musi, z zasady, żeby każdy obraz pozostał niepowtarzalny.

Nagle, po narysowaniu (kredą), na tle, Pieska, poczułam to samo (jego) spojrzenie, co 10 lat temu. Wzruszyłam się.


Spojrzenie...przestępcy - oczywiście takiego sympatycznego.

Co do przestępców - wczoraj przechodziliśmy z Guciem obok aresztu na Rakowieckiej. Tłumaczyłam, co oznacza areszt. Synek bardzo ciekawy - szczególnie tego, gdzie można zobaczyć ukaranych. Nawypatrywał sobie oczu - bezskutecznie.
Obok więzienia, wzdłuż ulicy, trwały roboty drogowe. Mała kopareczka zafascynowała Gustawa - zapatrzył się. Pan w kabince przyjemnie połechtany zachwytem w oczach dziecka, wyłączył maszynę i wykonał zapraszający gest, odpowiedziawszy uśmiechem.
I wtedy Gucio zapytał mnie scenicznym szeptem, z nadzieją :
"Mamo, czy ten pan jest PRZESTĘPCĄ?"
A panu zrzedła mina.

Raźnie za to wyglądali dziś żołnierze, po defiladzie wojsk, czekający przy autobusach, gdyż cieszyli się wzięciem dzieciarni i panien, ochoczo pozując do zdjęć. Za to Gustaw średnio był zainteresowany... (chyba żołnierze bardziej są dla bab)


Ale nie ma, jak czołg! Choćby malutki.


Na koniec - komunikat - jutro wyjeżdżamy do Lublina, więc w sobotę i niedzielę chyba wpisów nie będzie...
Chyba, że będę mieć dostęp do netu. W niedzielę.
Będę tańczyć, jeść oraz wyglądać - na ślubie i weselu, i liczę na to, że synek też się wybawi.

2 komentarze:

  1. To jest ta psia mordka, która nas tak zauroczyła!! To nie jest spojrzenie przestępcy - no, ewentualnie "zeżarłem twoje buty, ale chyba mnie nadal kochasz...". Wiesz, trochę zazdroszczę Guciowi...:)

    VI4

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.