WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 3 sierpnia 2014

Koniec wakacji...

Jeszcze tu jestem, jeszcze oddycham tym powietrzem...
Ostatnie chwile - jutro odjeżdżamy...
Co przechowam w pamięci?
Obrazy! Gotowe obrazy, do których zawsze będę wracać.
Jezioro...





 Las...







Nieba...





Moja Promenada - po prawej wyspy sosen wysokich wśród brzózek, pośrodku bezkresna droga, po lewej sosenki nieco wyższe ode mnie, trawy, brzęczące. A wszystko to zatopione w wysokim, sosnowym lesie. Czyli po prostu przecinka. Stanęłam na tej drodze trzy lata temu i oniemiała dziękowałam, że to wszystko jest, naprawdę.









I zawsze będę przywoływać TEN obraz, z naszej dzisiejszej wyprawy, najpiękniejszy


Jak Zaczarowany Ogród Mehoffera, prawda?

Wrócę tu, wrócę na pewno.

9 komentarzy:

  1. Tylko na szczęście nie ma gigantycznej ważki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo jak Mokra Wieś Podkowińskiego :)

      Usuń
    2. Ależ była - w jednym z nielicznych program ów tv - w ciągu naszego pobytu atakowały mnie (bo Gustaw już spał) rekiny, ośmiornice, ufoludki w tornadzie, pająki, anakonda - wszystkie gigantyczne.

      Usuń
    3. Nie mów , że obejrzałaś "Plagę podziemnych pająków " ! :DDD

      Usuń
    4. Nawet o niej nie wiedziałam - nie, tylko Pająki II - Morski Koszmar

      Usuń
    5. Aaaa , TO też pokazywali ? :DDD oglądałam kiedyś sam finał tylko nie pamiętam czy jedynki czy dwójki , kiedy na tonącym statku siedział większy od niego pająk , który rzekomo wylazł spod pokładu , kiedy statek zaczął tonąć . Zawsze sie zastanawiałam , jak on się pod tym pokładem zmieścił ,skoro odwłok miał jak pół albo i 3/4 kadłuba , i którędy wylazł , hyhy . Może był nadmuchiwany i sam się nadmuchiwał albo spuszczał z siebie powietrze zależnie od gabarytów otoczenia ?

      Usuń
  2. piękne zdjęcia, mam nadzieję, że pobyt sie udał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż trudno uwierzyć, że to praktycznie bliżej końcówki lata. Ale taka złota jesień (oby w tym roku taka była) jest równie inspirująca, zwłaszcza malarska :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.