WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 3 maja 2015

Miasteczka i wywiad w Polskim Radiu 24

Nareszcie! Dostałam swój wywiad w Polskim Radiu 24!
Więc zamiast muzyki serdecznie zapraszam do posłuchania (link) o wystawie w Barcelonie



Tymczasem dziś drugi dzień wycieczki - po górzystych terenach i miasteczkach Caldes de Montbui oraz Riells i Bigues. Wspomniałam o górach




Pogoda taka, jak wyobrażałam sobie, że będzie - trzydzieści parę stopni, wietrznie, oślepiające słońce







I zachwycające uliczki!



A to moje ulubione zdjęcie


Zawsze lubię zaglądać ludziom do okien - nie, żeby ich podglądać, ale z ciekawości, jak mieszkają.
To samo dotyczy podwórek - jacy ludzie mają szczęście do takiego domku?
Podwóreczko z sędziwym drzewkiem oliwnym pośrodku - wielka micha dla psa (kudłacza, jak widziałam)



Mimo, że wszędzie są palmy - za każdym razem mnie to zachwyca.

A co do psa - wyobraźcie sobie, że nasza Pepa to po hiszpańsku Józefina (zdrobniale) - ach, jak ją wygłaszczę po powrocie!

Wysoko, koło kościoła z kamieni Kasia postanowiła mi pokazać drogę krzyżową ("wiesz, tam Jezusa przedstawili jako małego chłopca") - już nerwowo myślałam, jak podziała na mnie "widoczek" z ukrzyżowanym dzieckiem (w końcu Górale to nie są zwykli ludzie - mówiłam sobie w myślach)



 

 - ale okazało się, że to modlitwa Ojcze Nasz po katalońsku.

Kobiety w Hiszpanii - w Barcelonie, ale nie tylko, pachną mocno, pięknie, charakternie - ciężkimi wońmi - czasem nie mogę się powstrzymać i węszę za "ogonem" zapachowym


A wizyta w cukierni zachwyciła mnie - katalońskie ciasteczka z migdałami - mniam!


I tym słodkim akcentem się z Państwem pożegnam - wiecie, mam cały czas taką nadzieję, że choć trochę udaje mi się przekazać - tego, co czuję. Żeby Wam się udzieliło.
I obyście mieli takie szczęście, jak ja - trafić na osoby, które Was tak wspaniale przywitają, ugoszczą i pokażą wszystko, co tego warte - czasem niedostępne dla zwykłych turystów. Na obcej ziemi - która wówczas przestaje taką być.

10 komentarzy:

  1. Cudnie się to czyta. Nie moge sie doczekać aż się tam znajdę. Boję się tylko, że nie będę chciała wrócić. Nie no, wrócę. Po kota ;)
    Tru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja po Gucia! Wojtek przyjedzie sam...
      Nie, no żarty - Mama w Polsce, nie ma gadania.

      Usuń
  2. Ostatnie zdjęcie jest zachwycające! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ze mną - haha - po słodkim deserku, mina zadowolonego kota - dziękuję, Gryxiu!

      Usuń
  3. Masz rację, odnośnie tego co w ostatnim akapicie - atmosfera ze zdjęć udziela się absolutnie. I daje wielką motywację by przeżyć to osobiście. Mam na myśli podróże, bo artystką nie zostanę ;)
    Dla mnie Twoje zdjęcia "żyją". Pulsują życiem.

    Bardzo dobrze, że zamieściłaś wywiad, miałam taką nadzieję, że tak zrobisz. :)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dobrze, ja za każdym razem, kiedy widzę zdjęcie na ekraniku i jest piękne, podskakuję z radości.
      Wywiad - mam dobrą wiadomość, dostałam materiał bez cięć!

      Usuń
  4. Podwórko - marzenie! Idealne na codzienną siestę! Prywatność, słońce i cień! Jak z filmów! Masz rację, to szczęściarze.

    Bardzo jestem ciekawa jakich konkretnie perfum używają najczęściej kobiety, które mijasz na ulicach Katalonii. Wiem, że zarówno Włoszki oraz Włosi jak i Hiszpanie i Hiszpanki pachną intensywnie, pięknie, ale zawsze mnie zastanawiało czym konkretnie. Obstawiam niszę jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, nie wiem... na pewno wyczułam klasykę - Samsarę i Knowing, co do reszty - trudno orzec.

      Usuń
  5. Przepraszam za wielokrotnego posta, ale przyszło mi na myśl coś niepoważnego. Mała uliczna ankieta w Barcelonie, jakich perfum Pan Pani używa? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale w jakim języku? Jak bym pytała po angielsku, niekoniecznie doczekam się odpowiedzi, a hiszpańskiego / katalońskiego nie posiadam - ale też chciałabym wiedzieć.
      Urzekło mnie coś drzewno - cytrusowego na dziewczynie w marmurkowych dżinsach

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.