WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

piątek, 19 grudnia 2014

Włosy, buty i kiełbasa

Kiedy piszę te słowa...
...zasypiam...

Okazało się, że muszę być ekspertem od koloryzacji włosów, ale jak to zrobić, jeśli w nocy się okazuje o, coś takiego


Alkohol po nocy czy fajki kupi się bez trudu, ale artykuły plastyczne?

Trzeba poczekać, albo poszukać lepiej. Czekanie to nie moja specjalność, więc



A w całości sylwetka zyskała lekkość - ale lekko nie było.
Zużyłam dwa pędzelki, z czarnymi ustami poszłam dwukrotnie na spacer z psem, no i ten bezdech...
...ale rezultat miły


Tymczasem z kuchni płyną cudowne zapachy, co dla osoby, która trzyma wagę po schudnięciu 10ciu kg, jest wyzwaniem. Wojtek ma zamówienia na.... kiełbasę!




Te na górze są białe, pieczone, drobiowe i z dziczyzną, ale będą też wędzone i pieczenie i kiełba a la falafel.
I ja od razu mówię - to wszystko Jego dzieło.

Ja tymczasem jutro porywam Gucia, który chorował. Biedak po wczorajszym przedstawieniu na temat zachowania się przy stole poczuł się źle


Przespał wczoraj w dzień 7 godzin, potem noc, potem - dzisiaj - 4 godziny w ciągu dnia, wieczorem normalnie poszedł spać, i jakieś parę minut przed północą oznajmił, obudziwszy się na moment "Jestem już całkiem zdrowy".


Jest tak ciepło, że bez obaw o ryzyko przeziębienia mogę zafundować Guciowi jutro wycieczkę tramwajem, przy okazji zajrzymy do Pałacu Kultury.
Targi designu, mody, z atrakcjami dla dzieci i w ogóle.
Mam nadzieję, że zobaczę coś równie zdumiewającego :




Czy to jawa, czy sen?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz