WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 7 grudnia 2014

Obiecujące zapowiedzi

Ja nie wiem, czemu wcześniej, znaczy w poprzednich latach, nie zauważałam, jak strasznie krótki jest dzień.
Teraz, kiedy roboty mam huk, przeszkadza mi to dotkliwie.

No nie zdążyłam dziś namalować Konika.
Bałam się kończyć przy sztucznym świetle. Kolory o różnych temperaturach - strach włączać żarówkę (przy pracy)



No i odbicie jest


Tymczasem, ponieważ zostałam chwilowo sama (stanowczo odmówiwszy pójścia na basen), w tajemnicy przed Wojtkiem zaczęłam poprawiać ("poprawiać") pewien obraz - prezent dla Niego, ktory nie podobał się żadnemu z nas.
Pokazuję po ciemku, bo akcja zasługuje na osobny wpis i za wiele nie chcę zdradzać


W sztucznym świetle jest ok, jutro się okaże, czy Konikowi zagrozi konkurencja.
Wstępnie jednak zapowiadam premierę.

2 komentarze:

  1. O rany rany, ale jestem podekscytowana konikowa premiera :-) Szczegoly rozbudzaja apetyt na calosc :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, Konik w zasadzie gotowy - ale premiera odbędzie się jutro. Myślę jeszcze nad zadem. Jutro też obfotografowanie oraz przypieczętowanie podpisem.

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.