WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

środa, 30 maja 2012

Uwodziciel

Dziś kinowa środa, Gucio u Babci, a więc wolne.
Bardzo ciągnęło mnie, żeby pójść na Uwodziciela, gdzie główną rolę gra bohater Zmierzchu, czyli Pattinson.
Sama nie wiem, dlaczego tak mnie ciągnęło, żeby zobaczyć tego mydłka o rozmazanej twarzy i niepokojącym uśmiechu, głównie zapewne spowodowanym nieprawidłowym zgryzem.
Zresztą w filmie prawie wszyscy  mieli nieapetyczny wygląd- Uma Thurman jakaś taka odpychająca, Kristen Stewart również, tylko Christina Ricci niespodziewanie pełna wdzięku, choć i tak, mimo, że źle potraktowana, nie wzbudziła mojego współczucia.


Pattinson właściwie przez cały film miał minę, jakby mu ktoś narobił do kieszeni. Jego twarz miała mieć chyba w zamyśle cyniczny wyraz, spojrzenie mroczno- uwodzicielskie, no dobrze, ale cały czas?
Przy tym nie wiedzieć czemu stylista sprawił, że włosy Uwodziciela wyglądały na tłuste, co zresztą doskonale współgrało z ogólną nieświeżością tego typka.
A jednak! Trochę mnie wzięło.
Zrobiłam w myślach przegląd swoich znajomości- czyżbym uległa dawno temu komuś takiemu?
Niestety. Tak.
Epuzer! Mama go tak przezwała (z francuskiego epuze- mający się ożenić). Dość szybko przekonałam się, że Epuzer najprawdopodobniej prowadzi podwójne życie, bo nigdy nie zabierał mnie w uczęszczane miejsca, nikomu nie przedstawił. Po Sylwestrze, który miał spędzić ze mną, ale o 23ciej zadzwonił, że niestety, źle się czuje, zdecydowałam się na zerwanie.
Oznajmiłam, że musimy porozmawiać- oczywiście, to zawsze działa odstraszająco. Chciałam powiedzieć coś, co zazwyczaj mówią mężczyźni na koniec znajomości.
Po spacerze, w czasie którego osiadały nam na twarzach mokre płaty śniegu, a potem siekały uderzenia zamarzających kropel, nabrałam powietrza.
"Słuchaj, mam propozycję- nie odzywaj się do mnie, nie dzwoń. Potrzebuję czasu"
"Ale, Justynko, jak to? Smsów też nie mogę pisać?"
"Nie możesz. To ja się odezwę- jeśli przestanie mi na tobie zależeć. A ty możesz zadzwonić, jeśli zacznie ci na mnie bardziej zależeć. Do widzenia"
I odeszłam, tylko raz się obejrzałam, no, nie wytrzymałam. Wyglądał na kompletnie zaskoczonego.
Cyniczne spojrzenie i półuśmiech zszedł mu z twarzy, i tak mókł na tym śniegu z deszczem, zupełnie zbaraniały.
I choć było mi żal, bo naprawdę mi się podobał i należał do bardziej inteligentnych i błyskotliwych osób, jakie znałam, to żaden był z niego mężczyzna.
A z wyglądu - skóra zdarta z Pattinsona.

Pachnę- bez sensu- L'Eau par Kenzo. Słodkawa woda po kwiatach, których łodygi trochę już podgniły.

10 komentarzy:

  1. Stewart określana jest "aktorką jednej miny", za Pattinsonem również nie przepadam. No, to się wypowiedziałem ;) Gryx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to Uma Thurman robi min aż za dużo, jej twarz wręcz "drży minami"- to dużo gorsze.

      Usuń
  2. Justyno a jak było ze zgryzem Epuzera?
    Hipoteza, że bożyszcze nastolatek swój wątpliwy urok zawdzięcza problemom z kształtem szczęki bardzo przemówiła i do wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba kiepsko- bo jeszcze mniej się uśmiechał.
      Górne zęby rosną Pattinsonowi ciutek do tyłu. Ale to nie jedyna tajemnica jego uroku- wg mnie ma też coś z oczami, wygląda mi na zapalenie spojówek

      Usuń
    2. No klasyczny wampir :)))

      Usuń
    3. Jak u szczupaka- zęby rosną do tyłu, żeby zdobycz się nie wyrwała

      Usuń
  3. Uśmiałem się z tej Umy :D Pattinson z oczu przypomina mi troszkę Garfielda, a zęby górne rosnące "ciutek do tyłu" od zawsze szalenie mi się podobały (Kora ma takie, L. Evangelista też). Pozdrawiam, Gryx.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgryz Kory coraz bardziej przypomina zgryz rekina - ząbki składane do tyłu ;P Evangelista takiego żarłacza nigdy nie miała .
      Co do Garfielda - masz na myśli tego rudego obżartucha w prążki 8-0 ? W życiu !

      Usuń
    2. No widzisz- kwestia gustu. Ja wolałam ciut do przodu - niestety, Fredi Mercury miał nie ciut, ale i tak budził we mnie swego czasu dzikie rządze

      Usuń
  4. Ma coś w wyrazie oczu garfieldowego, tyle, ze kot jest bardziej stylowy

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.