WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Panienka energetyczna - pokaz przedpremierowy

Szanowni Państwo, już się, że tak powiem, trzęsę do jutra, bo mam przed sobą gotową Panienkę i do tego całkiem zgodną z zamierzeniem.
Lecz teraz wkleję stan z dzisiejszego ranka.





Jak widać, średnio wesoło - lecz już się dzieje. Powyżej dzienne światło, a na dole - sztuczne. Czyli więcej żółtego.




Warstw, rozumiecie, nieskończona ilość.
Przenikanie kolorów.
To i tak nic w porównaniu do ostatecznej wersji.
Nawet nie wiem, co więcej napisać - głowa wciąż odwraca mi się do sztalug z tyłu, a gęba śmieje!

Co do ptaszka, znalezionego wczoraj - zadzwoniliśmy po straż miejską i kawka już jest w Ptasim Azylu przy warszawskim ZOO.

A ja pachnę sobie Dolce Vitą i kończę pakowanie. Tym razem biorę WSZYSTKIE farby i mnóstwo dykt. Kto wie, co mnie najdzie? (ja nie)

2 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.