WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

środa, 5 listopada 2014

Okularnica Andrzeja Bodycha - premiera

Dziś mało slów, dużo zdjęć.
Obraz już odebrany przez Mistrza, więc nic się nie zmieni.
Całość :


(górny pas kobaltowy, nie czarny)

I fragmenty :



Jak widać, zostawiłam cieniutką linię we wcześniejszym, limonkowo - zielonym.
Nie zmieniłam połączenia rysunkowego cieniowania i płasko kładzionych plam farby.

Za to zmieniłam zausznik - typowy dla Bodyycha (i mój ulubiony)


Ramka, która nadwyrężyła mnie psychicznie i siłowo (gdyż wkręcałam śrubki zamiast je wykręcać i odwrotnie), cieniowana wygląda bardzo efektownie



Dla swojej przyjemności powiesiłam Pannę na ścianie - by choć na chwilę się nacieszyć


I jeden z moich ulubionych fragmentów


Przed oddaniem - w dzień słoneczny


No.
Jutro pod Rotundą oddaję Paryżanina. Jet ciekawie...
Zapraszam na najbliższą premierę. Jego.

4 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba, szczególnie te "bodyychowe" zauszniki. Jeden szczegół, a mówi wszystko. Gratulacje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Marzenko, jestem bardzo zadowolona - a co ważniejsze, pan Andrzej również!

      Usuń
  2. Jest nawet lepiej, niż poprzednio, cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę obecną wersję. Jakoś tak więcej życia ma.

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.