WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

sobota, 6 września 2014

Molo etap przedostatni i Most Kolejowy

Co potrafi wyspanie się i piękna pogoda!
Nastrajają do pracy.
Molo ma już właściwie ustaloną kolorystykę.


To, co widzą Państwo jako niebieskawe, w istocie jest białe.
Zlikwidowałam postać pani oraz jedną mewę. Ma być nastrojowo - będzie w oddali jedna sylwetka, malutka. I mewę ptaszka dokończę. Wyrównam niebo, może jeszcze dodam trochę kontrastów, błysków i chciałabym w poniedziałek wysłać je do, mam nadzieję, zadowolonego Zleceniodawcy.
Więc - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na jutro planuję premierę obrazkową.

A maleńki obrazek - Most Kolejowy (wielkość normalnego zeszytu), teraz prezentuje się tak :


Powyżej w jasnym oświetleniu.
Tu - w normalnym..


Jeszcze mu trochę rozmyję filary, żeby gubiły się we mgle i górę "nieba" przyciemnię.
Kusi mnie też strasznie zrobienie rzędu lecących ptaków w niebieskim kolorze, ale nie wiem, nie wiem.
Właściwie nikt jeszcze tego Mostu nie skomentował - będę wdzięczna.

Dziś, dla rozrywki swojej i Gustawa, pojechaliśmy autobusem w nowym typie, tramwajem i metrem na piknik motocyklowy. Środki komunikacji są ważne, gdyż mój syn to maniak pojazdów. Chce być kierowcą tramwaju. Zawsze, po wyjściu, prosi, by poczekać, gdyż chce zobaczyć odjazd.
Dotarliśmy akurat na finał - czyli skoki motocyklowe, wiecie, takie, jakie się widuje w telewizji, dalekie i wysokie, z akrobacjami w powietrzu.
Mnie dech zaparło. Niestety, na mój refleks motocykliści byli za szybcy - w sensie zrobienia zdjęcia.
tyle, że Gucio po wszystkim podbiegł do motocykla i troszeczkę oparzył się o silnik.
"To nic, chciałem dotknąć paluszkiem".


Jednak skoki nie zrobiły na nim specjalnego wrażenia - wciąż pytał, kiedy pójdziemy do metra.

Mama opowiada mi czasem, że kiedy pierwszy raz zabrała mnie do ZOO i oczekiwała zdumienia i zachwytu z mojej strony (żyrafy, słonie itd.), ja pozostawałam obojętna, za to niezwykle się ożywiłam, kiedy usłyszałam z oddali dźwięk pociągu.
No tak.
Nigdy nie wiadomo - czy planowana przyjemność dla dziecka taką się okaże.

2 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.