WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

sobota, 7 lipca 2012

Żywioły- Ziemia

No i zaczęło się. Cykl ruszył.
Chyba z tydzień myślałam, jak przedstawić Ziemię. Oczywiście w postaci kobiecej.
Pierwszy pomysł- ona, śpiąca, pod drzewami; gdzieniegdzie, o ile to będzie zasadne, przysypana liśćmi. Na początku koncepcja odpadła, bo kobietka musiałaby być widziana z góry. Wydawało mi się, że będzie zanadto odstawała od reszty panienek.
Drugi- też leżąca, ale rozciągnięta w dumnej pozie. Widziana z boku. Odpadło, bo obrazek byłby w poziomie, czego nie chciałam, poza tym łatwo o skojarzenia z nieboszczką. Chciałam również, żeby pozy Żywiołów mocno różniły się między sobą.
Trzeci - ona, przytulona do skały. Znajoma, pytana o radę (zawsze ochładza moją głowę gorącą od pomysłów) powiedziała, że owszem, dobrze, pod warunkiem, że postać będzie mieć w ręku własną wątrobę i namaluję również sępa i łańcuchy.

A mnie coraz bardziej podobała się pierwsza koncepcja. I chyba ona zostanie.


Będzie dużo zieleni- wszak Ziemia to też roślinność.
Na razie bardzo secesyjny w charakterze.
Trochę szkoda, że bez butów, ale nijak nie pasowały. I tak postać jest na swój sposób uwodzicielska.

A, właśnie - oglądałam program o kobiecych sposobach na uwodzenie i doszłam do wniosku, że muszę popracować nad mimiką. Postanowiłam poćwiczyć na Wojtku. Najpierw posłałam Mu przeciągłe, tajemnicze spojrzenie. Robił wrażenie, jakby od razu złapał, o co chodzi.
To mnie rozzuchwaliło- uruchomiłam brwi- zaczęłam od uniesienia jednej, potem coraz śmielej.
Nagle usłyszałam zduszony śmiech.
"Wojtek, czemu się śmiejesz?"
"Czy Ty wiesz, co wyprawiasz z brwiami?"
Oburzyłam się.
"A czy TY nie rozumiesz, że chciałabym być czasem demonem seksu? No dobra- niech będzie raz."
"Ale, Justysiu, demonem seksu nie zostaje się przez ruszanie brwiami".

Mężczyźni! Zawsze uważają, że są nieczuli na sposoby, "najlepiej się nie maluj" itd, a potem wpadają w sidła i oglądają się za wytapetowanymi lalami.
Może mi trochę nie wyszło...

Póki co będę mieć pokerową twarz Bustera Keatona.
Tzw. mina autobusowa. Jeszcze jako dziecko jechałam z Mamą autobusem, zamyślona. Wtem Mama zatroskanym głosem zapytała:
"Córeczko, wszystko w porządku? Wyglądasz, jakby się coś strasznego stało".
" Wszystko dobrze, Mamusiu, to mina autobusowa"
"Rozumiem, Justysiu, wiedz, że masz to po swoim ojcu".
Co zrobić.
Więzy krwi.



9 komentarzy:

  1. Witaj Kochana.
    "Szkoda, że bez butów" - przecież mogła je zdjąć, namaluj buty obok, może coś na wzór irregular choice? Mają wiele owocowo - kwiatowych wzorów. buziaki. Wcześniej nie mogłam dołączyć komentarza.
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna myśl! Np szpile w kolorze rudym albo wilgotnego mchu.
      odłożone na bok będą dodatkowo sugerowały, że niewiasta śpi.
      dziękuję!

      Usuń
  2. Cześć, Ju! Myślałam że dziś zastanę jeden wpis a tu niespodzianka, awaria naprawiona dużo wcześniej a wpisy są aż trzy! :) Secesyjny szkic Ziemi bardzo mi się podoba, z niecierpliwością czekam na dalsze etapy :) kamena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę- w czasie upałów byłam zdechnięta, teraz czuję, że ich koniec bliski, poza tym rozplanowałam wakacje i sił przybyło.

      Usuń
  3. Mina autobusowa - skądś to znam :D mój małż regularnie się pyta co mi się stało , na co odpowiadam "nic - myślę sobie" .
    Ziemia śliczna , ale czy ona leży ? bo na zdjęciu nie bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. leży, leży, nie widać, bo nie ma nic innego. Ale będą szczegóły, których nie zdradzę, świadczące o tym, że widziana jest z góry.
      Ha! Najgorszą minę mam, kiedy nie myślę- podobno

      Usuń
  4. mina autobusowa :) cudne :) Mnie się Ziemia... wodnie kojarzy, przez takie embrionalne ułożenie, a jak będzie zielono i rudo, to już w ogóle miks ;) Ale i tak ślicznie. Secesyjnie i motylowato :)
    Pozdrowienia,
    tri

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie zielono, pewnie też rudo, ceglasto i czarno. Motylowato? Chrząszczowato...? Ziemnie będzie!

      Usuń
  5. Ziemia wygląda obłędnie. Nie mogę doczekać się obrazów. Ogień mnie intryguje.

    Ju, przy okazji, czy mogłabyś dodać na belkę gadget "obserwatorzy"? Nie potrafię Cię dodać i mi się nie wyświetlasz w subskrypcjach, a chciałabym wiedzieć, kiedy coś dodajesz.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.