WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 20 lipca 2014

Duftart Eau des Merveilles - PREMIERA

Udało się - udało się podwójnie, bo nie tylko obraz skończyłam na czas... ale go nie sprzedałam (choć przystępując do zlecenia oczywiście miałam taki zamiar).
Dlaczego więc się cieszę?
Bo dla mnie to obraz absolutnie wyjątkowy (w swojej karierze miałam takie jeszcze 2 - oba sprzedałam i żałuję).
Więc kiedy spojrzałam na EdM i wyobraziłam sobie, ze go nie będzie, coś mnie zakłuło w sercu - niechybny znak, że trzeba uważać na to, co się robi - coby głupoty nie popełnić.

Wersję z pomarańczowymi pniami już Państwo znają z poprzednich wpisów - tu zaczęło przybywać szczegółów, ale wciąż trwałam przy postanowieniu, że obraz będzie kolorowe drzewa na "szarym" tle.


 Ale w tło zaczął się wkradać ugier złoty (piszę, jakby mnie przy tym nie było).



A potem nastąpiła słynna przecierka kuchennym zmywakiem - tym razem nanoszenie farby. Do ugru doszedł żółty, i to cytrynowo żółty. Oraz przybyło oświetlenie na drzewach. I wtedy obraz zaczął mi się podobać ZA bardzo.







I jeszcze powiem, że bardzo niewielkie zmiany światła powodują zupełną zmianę kolorystyki EdM.
Brakowało mi pomarańczy, która jest w składzie zapachu.
Zachód słońca? Kicz.
Ale...ćwierć słońca jest jak najbardziej dopuszczalne.

I oto nastąpił koniec.
Muzyka! (z dedykacją dla Szanownej Zleceniodawczyni)







A w świetle sztucznym jest mniej więcej tak :


No.
Czy rozumiecie, czemu nie chciałam się pozbyć EdM?
(swoją drogą, obraz wygląda na  taki, który ma swoje lata - i aparat fotograficzny nie wiedzieć czemu trzymał oldskulowy styl ).

Wiem, ze jutro wyjeżdżam, ale jeszcze nastąpi premiera Panienki - Ziemi, którą również udało mi się skończyć przed wakacjami.



9 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm...mi coś nie gra - słońce zachodzi po prawej, a pnie są oświetlone z lewej...

    VI4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachód (też wschód) słońca mamy po stronie zależnej od tego jak staniemy do północy, twarzą czy tyłem :D

      Usuń
    2. Oj. Przepraszam. Pośpieszyłam się. Dopiero spostrzegłam słońce na obrazie. Mkarnecki - prawda. :D

      Usuń
    3. Wg mnie to z lewej to nie światło - bo zachodzące słońce oświetla na czerwonawo. Co mi za to nie gra, to brak odbicia słońca na wodzie... (bo to chyba woda??)

      Usuń
    4. Tak, zgadza się. Nad horyzontem jest światło - z lewej. Bo słońce to megapomarańcza... a odbicia nie ma, bo mi nie pasowało - no taki, rozumiecie, surrealizm - chciałam zostawić niedopowiedzenie. bo JA tak wolę

      Usuń
  3. Justynko dziekuję za przemiły wieczór i za dedykację muzyczną. Moja nowa kurka poprawia mi humor w trudny teraz dla mnie czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, Justynko. Grechuta dla Ciebie specjalnie wybrany

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.