WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Dwie Agnieszki

No więc powiem, że czas mija, a ja jakoś końca swojej zajętości nie widzę.

Na arenę znowu wkroczył Zus - i tak : nie wiadomo dokładnie, w którym oddziale są papiery Wojtka (mogą znajdować się w Warszawie, Żyrardowie, Gdyni lub Gdańsku), czy jest mój biedny mąż coś im winien - tzn jeszcze 10 lat temu był (mowa o znacznej kwocie, aż nie napiszę), ale jest coś takiego, jak przedawnienie. Natomiast czy ma ono zastosowanie w naszym przypadku - Zus tego nie wie. Albo nie chce powiedzieć.
Jutro mam dzwonić do Działu Egzekucji. Zębami ze strachu przy okazji.

Gdyby teraz, tfu, tfu, chcieli należność ściągać z odsetkami, to poszlibyśmy chyba z Pepą pod kościół.

W. starał się mnie pocieszyć : "Nie martw się, Justysiu, jak trzeba, to sprzedamy nerkę". Ha ha ha. Ale śmieszne.

No nie wiem, gdzie bym teraz była - w sensie kondycji psychicznej, gdyby nie malowanie.

Dwie Agnieszki i Piesek idą łeb w łeb. Dziś pokażę tylko Panienki.


 Pozwólcie, że nie zdradzę, jaki mam pomysł. Niech to będzie niespodzianką.
W każdym razie precyzja będzie niezbędna.


Nawet Gucio zaczął mieć więcej zajęć - chodzi z tatą na treningi ruchowe. Głównie rower i bieganie.
Obrażenia oczywiście są. Ostatnio potknął się tuż przed przechodniami przy Łazienkach.
Okropnie Go to zirytowało - i swoim donośnym głosem krzyknął, aż się wszyscy obejrzeli :
"Jestem zły i podły!"

A jeszcze Państwu powiem, że jutro mam dzień wytchnienia - jadę mianowicie do Kielc, spotkać się z osobistością świata sztuki...
Może coś z tego będzie...

6 komentarzy:

  1. Jakiś czeski film z tym ZUSem, choć z drugiej strony - czemu mnie to nie dziwi? Trzymam mocno kciuki, żeby poszło po Waszej myśli! Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zobacz ten link http://zus.pox.pl/zus/nowy-okres-przedawnienia-skladek-zus-od-2012-roku.htm
    co prawda skomplikowane to nieco. Ja bym dla pewności zasięgnęła porady prawnika wyspecjalizowanego w ZUSie. Trzymam kciuki, za Kielce też :) Saga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Sago, patrzyłam - ale tu sprawa jest skomplikowana o tyle, że odsetki dotyczą co prawda okresu 1993 - 98, ale decyzja jest z 2004go roku. I podobno od niej liczy się te lata do przedawnienia. Zadaje się, że jest to lipiec 2004 - czyli do 10ciu potrzebnych lat zabrakło niecałych 3 mcy...Ech

      Usuń
  3. ...Uchylić się więc od zaległości do ZUS można tylko wtedy kiedy minął już bieg przedawnienia. Jeszcze jednym problemem z którym przyjdzie się zmierzyć jest bowiem tzw. zawieszenie biegu przedawnienia. Mamy obecnie sytuacje, że ZUS wydaje nam decyzje o podleganiu ubezpieczeniu i sama taka decyzja w myśl nowego okresu przedawnienia 5 – letniego przerywa ten bieg przedawnienia i przedawnienie biegnie od nowa. Tym sposobem dochodzenie składek przez ZUS może wcale nie ulec przedawnieniu. Natomiast okres 10 – letni przedawnienia przedawnia się z upływem jego czasu, nawet wydanie decyzji przez ZUS go nie zawiesza, bowiem w tym czasie wg przepisów ZUS takiego prawa nie miał.... z linka http://lexnovum.pl/publikacje/9/Przedawnienie_sk%C5%82adek_do_ZUS
    Mnie się kiedyś zdarzyło wygrać z ZUSem i jego adwokatami. Wcale nie mieli racji, i było się o co kłócić, chociaż sprawa była innego typu i skończyła się w Sądzie. Dlatego myślę, że nie należy ślepo poddawać się ZUSowi, bo on patrzy wyłącznie na swój interes i kasę. Nie wiem jak się ma data 2004 eoku wydania decyzji do przedawnienia, czyli czy ZUS miał uprawnienia i czy faktycznie jest tak jak oni by chcieli. Dlatego myślę, że gra warta świeczki i szukaj adwokata wyspecjalizowanego w walce z ZUSem. Saga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sago kochana, dziękuję Ci za wsparcie - tu właśnie chodzi o to 10cio letnie przedawnienie. Czyli że liczy się je od decyzji, że jest winien składki czy od tych składek? Tylko jeszcze adwokatowi trzeba mieć z czego zapłacić...

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.