WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

wtorek, 28 sierpnia 2012

Na granicy czytelności

Naprawdę, dziś rano myślałam, że może na moich zdrapywanych z farby dyktach, które jakże świetnie się zapowiadają, stworzę żywopłot.
Od kiedy byłam w Parku Oliwskim i widziałam ściany z drzew, wysokości potężnej kamienicy, ten widok ciągle za mną chodzi.


Szczególnie, że namalowałam już Żywopłot dawno temu- i sprzedałam, z wielkim żalem. Z chciwości i głupoty.
I co jakiś czas świta mi pomysł- a może tak... znowu Żywopłot?

Czerwono- niebieski? czemu nie?

Ale tym razem wygrał  "obraz drogi". Proporcje, zestawienie cieniutkich, jak łodyżki roślinek latarni i horyzontu- bardzo inspirujące. Brutalne traktowanie tła i delikatna precyzja szczegółów!
Z zapałem wzięłam się do pracy, szczególnie, że zrobiliśmy ekstra 40 km, żeby kupić mi super specjalistyczne pędzelki.
Już miałam wszystko obmyślone, robota szła jak z płatka, tylko efekt...


Wydaje mi się (ale muszę nabrać dystansu), że obrazek jest nieczytelny.
Dlatego niczego nie objaśniam, tylko w smutku czekam do jutra.
Najgorsze, że mi się bardzo podoba- a to oznacza, że podejmę walkę o tę koncepcję i będę poszukiwać sposobu na większą wyrazistość, jednocześnie starając się zachować szlachetny minimalizm.

A może jednak wystarczająco widać?

4 komentarze:

  1. Hah, jestem odwiecznym fanem i frikeim żywopłotów. A zwłąszcza tego. Jest dokłądnie Twoim obrazem o którym zapomnieć nie mogę ale jest zbyt ciemny dla mnie. I temat drogi. Cóż za przyjemny dla mnie osobiscie wpis na blogu, podwójnie, ba nawet potrójnie. Bo i żywopłot i droga i że ktoś jeszcze z artystów ten wyświechtany i jakże banalny temat kultywuje. Ja myślałam ze to moje uwielbienie do perspektywy to juz archaizm nad archaizmami - nawet fotograf się żachnął jak spytałąm czy nie zrobić perspektywy głębi uliczki. Czy jak to się zowie profesjonalnie? Cudny temat - brnij.

    rachell111

    OdpowiedzUsuń
  2. Tamten Żywopłot o rozmiarze 100 na 70cm nie mieścił mi się na żadnej ścianie- ciekawa jestem, czy mogłabym spróbować namalować go na mniejszym rozmiarze tak, żeby działał ogromem. Czasem się to udaje.
    Żywopłoty i aleje drzew- o, tak. Szczególnie teraz, na jesieni prawie.
    Temat drogi w malarstwie- szczególnie moim, nigdy nie będzie wyświechtany, podobnie, jak temat miłości w piosenkach (które, jak mówi Tato, w większości są o "bejbie"). Perspektywa, choć dla mnie trudna do zrealizowania, pogłębia zawsze wrażenie.
    będę brnąć- szczególnie, że mam pewną myśl.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo mnie cieszy to co piszesz bo sie zgadzam :) - ad wyświechtanie oraz koncept. Ta droga ma w sobie taką siłę że wysiadam juz teraz ale zasiałaś ciekawość co też sie odkryje. A co nie. Bardzo ciekawe i sugestywne dla mnie rejony.

    rachell111

    OdpowiedzUsuń
  4. Jutro chyba nie dam rady, bo wracamy z wakacji, mogę tylko napisać, że będzie to czerwony lub niebieski obiekt. I nawet wiem, co do pół milimetra, gdzie go umiejscowię.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.