WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Dominika w ultramarynie

Nie wiem, czy z powodu wyczerpania tym razem bezsenną nocą, czy po prostu z wrodzonej skłonności do ryzyka, zwiększyłam udział błękitów w obrazku. Używając nieocenionego pędzelka z Lidla za 1,39zł.


I neon zgasiłam. I powiem, że mi się podoba ten klimacik.

To jest najwspanialsze w mojej pracy- że czasami, ni stad, ni z owąd, ani się człowiek spodziewa, a własny obraz zaczyna go zachwycać.
Ten konkretnie- nastrojem.
No oczywiście, najczęściej i tak następnego dnia się czepiam, kiedy uniesienie minie, ale takich chwil, jak ta właśnie (g.00.36) nikt mi nie odbierze.
I wtedy myślę sobie, że mimo, że większość moich obrazów nie jest na zamówienie, ale malowana w ciemno i nie wiadomo, czy znajdą nabywcę (albo nabywca je), to warto, ach, jak warto!

A przecież to jeszcze nie koniec- włosy zmienią się na bardziej żarówiaste (muszę jednak kupić fluorescencyjną farbę), dojdzie cień, niebo, może jakąś szmatę rzucę lub powieszę, biżuterię wymyślę.

I zmiana podeszew na amarantowe - kapitalne posunięcie.

Gapię się na obrazek jak cielę na malowane wrota.
No już, dosyć, kuchnię trzeba sprzątnąć.

Potem psy. Może w Dune? Nie, to za jasny zapach, za marzycielski.
Bedzie Blonde Versace - zabójcza, bezwstydna tuberoza.

PS. Czy mam pisać, że nie spojrzałam przed spacerem w lustro? Tym razem wyszłam z niebieskim nosem.
Nikogo nie spotkałam.

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uwagę- ale ma być jeszcze firana i oprawa okna, ale faktycznie- nie zaszkodzi zmienić te czarne boczki.

      Usuń
  2. Jest trochę za ciemno. Może dobrze by było rozjaśnić trochę "pobocza"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Anonimowy/a,
      jesli jesteś Dominiką, to zmienię.
      Jeżeli nie, to nie, tym bardziej, ze pobocze prawe i lewe ma ten sam kolor (tego jaśniejszego z boczków), a na zdjęciu połozył się cień na część obrazka.
      :)
      Wiesz, bardzo chciałam sfotografować na gorąco i nie czekałam na dzienne światło

      Usuń
  3. Dominika idzie w noc. Ładnie. Bardzo podoba mi się neonowy napis. Justynko, czy kropka przy łydce znaczy coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za oko! Kropka jest paproszkiem- kamyczkiem z zaschniętej farby, który strzepnęłam ale dopiero po zrobieniu zdjęcia. Też się wystraszyłam. O, tak- idzie w noc.
      Gucio już poszedł w sen, więc zaczynam działać.

      Usuń
    2. Oko ala maroko :D Działaj, działaj. Straszniem ciekawa co jeszcze tam powiesisz.
      tym.

      Usuń
    3. już wszystko spakowane- wyjeżdżamy. Biorę malowanie ze sobą.
      Owszem, tam coś będzie, ale nie powieszonego....

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.