WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Dominika skończona!

Więc pomyślałam sobie, że ponieważ obrazków na blogu nie można powiększyć i wobec tego lwia część mojej mrówczej pracy idzie... sobie...niezauważona, to może nie byłoby głupie, gdybym wklejała obrazki również we fragmentach.
To może od razu zacznę

Nogi z kotem
Specjalnie sfotografowałam w sztucznym świetle, żeby było widać fakturę.
W pięknej kobiecie jest coś równie urzekającego, co w koniu czystej krwi.
Może i do koni dojdę.

M.in.neon
Fragment neonu- Bungalow, to nazwa klubu w Sopocie, gdzie podobno niejeden stracił swą młodość (jak śpiewa Irena Santor).


Dłonie
Co będę udawać- na te dłonie mogę patrzeć i patrzeć. W każdym z moich "portrecików" są szczególnie ważne- jak u baletnicy. I przez nie mam najwięcej zapaści sercowo- nerwowych.


Kotek z dzwoneczkiem
Jeszcze dodałam kotkowi pomarańczowy błysk na obróżce i wg mnie ten fragmencik może robić za oddzielny obrazek.

Nareszcie czas na całość- ta daaam- Dominika według mnie

Dominika, akryl na dykcie, rozmiar 19 na 29
No i cóż, czas się rozstać z kolejnym obrazkiem. Jutro oddanie szanownej zleceniodawczyni.

Na mnie Alien znów.

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam dłonie - zarówno damskie, jak i męskie.
    Uwielbiam dłonie Dominiki, są bezbłędne i pełne
    wyrazu. Jednakowoż stópki w pantofelkach nie mniej przyciągają uwagę.
    Całość baaardzo nastrojowa!!! W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję!
      Nastrój ma w sobie coś z Soir de Paris- te kobalty.
      Ciekawa jestem, czy zleceniodawczyni będzie zadowolona?
      Ja jestem!

      Usuń
  2. B. fajne, z klimacikiem. A kocina jest jak najbardziej na miejscu, odpowiednia towarzyszka dla Dominiki, gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zawsze mnie ciągnie do zwierząt, więc gdy się dowiedziałam, że Dominika ma rosyjskiego kota, bardzo się ucieszyłam.
      A klimacik jest w moich obrazach coraz ważniejszy.

      Usuń
  3. A wiesz co.. dobrze wygląda nawet taki rozkawałkowany. Spełnia założenia Decentryzmu. Poważnie, całkiem dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie pomyślałam o tym...
    Lubię dzielić obrazy na kawałki, np w pejzażu niebo podzielić na coś w typie witraża za pomocą gałęzi- i każdy kawałek maluję oddzielnie

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.