WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 5 kwietnia 2015

Rien Intense Incense Etat Libre - kontynuacja

Pamiętacie dwa odcinki temu czarne eksperymenty?
Od tamtego czasu sprawy zaszły daleko.
Do tego stopnia, że jeżeli czas pozwoli (czyli zostanę w domu) - to ogłoszę premierę.

Na razie pokazuję tylko fragmenty... wybitnie nieświąteczne

Oto NIC (rien) - przypominam, fragment


W otoczeniu czarno - srebrnym




Ha! Nie jest za wesoło - ale za to dość... metafizycznie.
Jak się da - jutro całość plus opis zapachu, włącznie z moimi wrażeniami, gdyż wielki on jest.

(a tło od Dune sobie stoi grzecznie z boku)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.