WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 11 października 2015

Justynka i Justyna - kontynuacja

Mili Państwo, już myślałam, że dziś nastąpi pokaz przedpremierowy Justynki, ale nie...Włosy zrobiłam.
Dopracowywałam sukienkę (nie mówię, że to moje ostatnie słowo w tym temacie)



(tu w sztucznym świetle)
...i wzięłam się za tło - będąc pewna, że mnie usatysfakcjonuje ta robota. Jednak finał nastąpił w zlewie.
Nie, nie, nie.
Nawet nie pokazuję, jak starałam się pieścić drapaniem, by nie znikła spodnia warstwa.
Udało się.
Mam nową koncepcję - wymagającą, ale co tam. Efekt musi mnie zadowolić.

Tymczasem Justyna ma już skórę białą jak śnieg. Suknię z deseniem. Chopinowskim deseniem, a jakże.
(tzn. tworzoną przy Wielkim Polonezie As - dur)


I w przeciwieństwie do Justynki, jakoś tak... samo mi się namalowało




Zadaję sobie pytanie : czy ta niewiasta zostanie bez butów? Nie mam na razie odpowiedzi.

Za to na pewno ja pomaszeruję jutro w wyczyszczonych na błysk muszkieterkach do Filharmonii. Niestety,  brak pomysłu na resztę "kreacji". Muszę się "odpracownić", znaczy zrzucić przyodziewek z plamami od farby na rękawach, którymi w naprędce przecieram obrazy, jeszcze na świeżo.
I wtedy pomyślę - "co dalej (szary człowieku" - jak mówiła moja ukochana Babcia, siadając po obudzeniu na brzegu łóżka).
Ach, gdyby mi się udało dostać - wejściówka moim ratunkiem.

7 komentarzy:

  1. Dawkujesz napięcie - ciekawi mnie co też będzie w Justynkowym tle?
    A Justyna boso wygląda fenomenalnie - na taką dziką, kobietę władającą żywiołami natury. Niemniej inna wizja będzie równie piękna, bo po prostu w tym wypadku inaczej być nie może.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Justynę tak zostawię - na boso.
      Pasuje mi bardzo - właśnie taka ubrana, ale nie do końca... (zupełnie, jak ja - mam sukienkę, ale butów do niej nie).
      Bardzo inspirująca dla mnie Panienka.

      Usuń
    2. Normalnie jak w prawdziwym życiu, milion sukienek i pierdylion par butow, ale jak co do czego, to żadne do siebie jakoś szczególnie nie pasuje. Wszystkie piękne, tylko osobno.
      Boso jest super :-)

      Usuń
  2. Dlaczego Justyna Muncha przypomina ;) ? bardzo mi się podoba .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dynamika linii i plam podobna? Coś jest na rzeczy - aczkolwiek Muncha nie lubię, a Justynę - owszem

      Usuń
    2. Oczywiście że płynne dynamiczne linie , odbijające i przedlużające w otoczeniu namalowaną postać ;) też Muncha nie lubię . A Justyna piękna .

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.