WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

czwartek, 31 grudnia 2015

Niech żyje Nowy Rok!

Mili Państwo!
Z całej swojej, nie za wielkiej, ale dobrej (strony) mocy, życzę, by dokładnie za rok, przy składaniu życzeń, wszystkie marzenia musiały być zastąpione nowymi (bo "stare", czyli wypowiadane właśnie teraz, się spełniły).
By nadchodzący rok nie kosztował Was za wiele wysiłku (chyba, że ktoś lubi mieć satysfakcję, to proszę bardzo).
Byście myśleli "Ach, niech ten 2017sty będzie taki sam, jak 2016sty!"
By ubywało postanowień - z powodu ich realizacji.
By niespodzianki zdarzały się - ale tylko przyjemne.
Życzę też Państwu, by przynajmniej jedna ze spraw, które uznaliście za beznadziejne, niemożliwe do spełnienia - zyskała szczęśliwe zakończenie.

Gucio z kolei życzenia ma krótkie : żebyście byli bardzo zdrowi, najedzeni i weseli.


Ruszam więc w wir zabawy, zapraszając jednocześnie na jutrzejsze obrazkowe podsumowanie roku.

Wolter powiedział kiedyś "Całe życie martwiłem się złymi rzeczami, które nigdy się nie ziściły" - kiedyś wzięłam to sobie do serca, czego i Wam na koniec życzę.

8 komentarzy:

  1. od Zbigniewa Herberta:

    Pochwaleni niech będą ornamentatorzy
    ozdabiacze i sztukatorzy
    twórcy aniołków fruwających

    i ci także którzy robią wstążki
    a na wstążkach napisy krzepiące
    (pod wstążkami wiatr od wyschłych rzek)

    a także skrzypkowie i fleciści
    którzy dbają aby ton był czysty
    oni strzegą arii Bacha na strunie G

    no i ma się rozumieć poeci
    bowiem stają w obronie dzieci
    mówią uśmiech dłonie i oczy

    oni mają rację nie jest sprawą sztuki
    prawdy szukać to są rzeczy nauki
    sztukatorzy czuwają nad ciepłem serca

    żeby była nad bramą mozaika
    gołąb gałąź albo słońce w kwiatach
    (ktoś za bramą ciągnie symbole za sznurek)

    są już takie słowa kolory i rytmy
    co się śmieją i płaczą jak żywe
    sztukatorzy przechowują te słowa

    że się pędzi przy tym ciemne młyny
    my się o to sztukatorzy nie martwimy
    my jesteśmy partią życia i radości

    na ulicy radosnych pochodów
    szary mur więzienny w oczy kłuje
    brzydka plama w krajobrazie idealny

    sztukatorów co najlepszych wezwali
    całą noc sztukatorzy malowali
    nawet plecy tych co siedzą z tamtej strony na różowo

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, trzeba mi Poezji! Bardzo, bardzo dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie wiem.
      Justyna, naprawdę takiej poezji Ci potrzeba?
      Herberta nie znam za bardzo, ale ten wiersz jest dość znany.
      Nie wiem czym kierowała się Ela, ale pod takim radosnym postem wiersz o artystach podporządkowanych totalitarnej władzy? Trochę dziwne.

      Usuń
    2. No widzisz, a ja go odebrałam - jednak - jako hymn na cześć sztukatorów. Jakoś - chyba z tej radości - końcówka (pointa przecież!) do mnie nie trafiła. Teraz faktycznie się zastanawiam... nie, co poeta miał na myśli, tylko co Ela miała na myśli.
      Dobrze, że nie maluję niczyich pleców na różowo, bo zrobiłoby mi się dziwnie.
      Aniu - dziękuję, bo szczerze powiem, ja bym się przy tym wcale nie zatrzymała

      Usuń
    3. Ela dokładnie to miała na myśli.

      Usuń
  3. I Wam Życzę dokładnie tego samego :* szczęśliwszego Nowego Roku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parabelko kochana - abyśmy miały więcej okazji do spotkań!

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.