WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

sobota, 6 czerwca 2015

Czemu nie piszę

"Przyczajony tygrys, ukryty smok" - tak w skrócie...
Ostatnie pół roku pędziłam, w stresie, w uniesieniu - wiedziałam, że gdybym zwolniła tempo, mój "wagonik" wypadłby z toru.
Nie miałam czasu na refleksję, zastanowienie - czas się rozejrzeć, bo jest wiele innych, nie wykorzystanych dróg. Zależy mi na pokazaniu większych możliwości, choćby rysunku, może i nawet z modela, portretu, chciałabym położyć nacisk na ekspresję...

Pracownia tymczasem w pełnej gotowości - już przemeblowana na "tryb roboczy".



Myślicie, że odpoczywam? Otóż nie, wprost przeciwnie.
Jestem znowu (jakby kiedyś było inaczej ha ha ha) bombardowana pomysłami...
Nie bez powodu chyba zostawiłam sobie Dune do namalowania - to ma być "wielki" obraz.
Nawet nie mogę spać - zasypiam nad ranem. Ale to zwykła, coroczna przypadłość, kiedy noce stają się skandalicznie krótkie, a widmo świtu wychyla się zza zasłony.

Jedno jest pewne - zlecenia. Na namalowanie czeka 13 Panienek (dwie do skończenia) i trzy duftarty - Gloria Cacharela, Armani Prive Royal Aoud i Cuir Amethyste. To najpilniejsze.

I mimo zmęczenia niewyspaniem, czuję się dobrze, twórczo - i mam nadzieję na odkrycie czegoś nowego, na rozwój. Ten czas bardzo mi jest potrzebny.
Zmiana? Może przewartościowanie?
Daję sobie jeszcze kilka dni.
Nie dłużej - nosi mnie.

6 komentarzy:

  1. Jaka piękna pracownia, jestem pod wrażeniem ładu i porządku. Moja wygląda wiecznie jak po wizycie tornada:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ale poza tym, że lubię - faktycznie - mieć wszystko poukładane ładnie, to z porządkiem nie ma to nic wspólnego. Już nie będę wtajemniczać w szczegóły - ale choćby odkurzanie uważam za czynność pozbawioną sensu (jeśli nie jest się alergikiem).

      Usuń
    2. Mnie też a w takiej graciarni nie chciałoby się odkurzać.

      Usuń
    3. Nie zabrzmiało to zbyt miło, powiem.
      No cóż, pracownia ma 5 metrów i jest również pokojem Gucia (z drugiej strony).

      A tak w ogóle, to z kim mam "przyjemność"? (choć na odpowiedź nie liczę - jeszcze tu, na blogu, nikt z Anonimowych się nie ujawnił na moją prośbę)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.