WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

sobota, 22 października 2016

Zagubiona Autostrada - nowy obraz

Proszę Państwa, co ja tu będę gadać.
Obraz 25 x 35 cm, tytuł jak w tytule. Poniżej w świetle sztucznym.


Tu pełne dzienne światło




Ja ten obraz traktuję jako wstęp do większego - dużo większego formatu.
Wyobraźmy sobie, jakby działał np mając wymiar 100 x 70.

Zresztą motyw drogi zawsze był mi bliski, baaardzo bliski.

Tu prawie w nocy :


Ulubiona pora dnia - niebieska godzina (L'Heure Bleue - nazwa jednych z moich ulubionych perfum Guerlaina, nawiasem mówiąc).
Może byłoby niewesoło, gdyby nie to, jakie stopy po niej kroczą - takie otóż :


Spore kawałki brokatu, zatopione w przezroczystej gumie. Cudo.
Prezent od Wojtka - z troski o spacery w plenerze.
"Tylko czy cię las wpuści do środka?"
Wpuści.

Wracając do Autostrady.
Wg mnie trzeba ją uprościć - zwiększyć ilość gładkiej powierzchni.
Bo jeśli faktura ma być taka, jak teraz, to ja bym ją przyciemniła i dodała - może coś a la lis?
TEN nastrój, mój ulubiony, o którym tyle gadałam, kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że to on właśnie jest łącznikiem we wszystkich moich ulubionych obrazach - jest w Autostradzie. Również. I to mnie strasznie cieszy!
Autostrada jest na sprzedaż (piszę, żeby podkreślić fakt, że żyję z malowania i prawie każdy obraz można zamówić i kupić).

Nie wiem, czy nie umknęło uwadze Szanownych Państwa, że co nowy wpis to premiera i wszystkie prace świeżutkie.
Aż mnie roznosi! Kartkę A4 mam zapełnioną tytułami obrazów, które planuję.
A jeszcze mam asa w rękawie (znaczy się Muchę) i to dużą.
Oraz Panienkę (małą).

4 komentarze:

  1. Bym wyrównała trochę koloryt samej jezdni, bo trochę za bardzo podobny do nieba . W całości nastrój i koloryt przypominają mi "Ćmę nocną" Leona Kaufmanna http://mazowsze.hist.pl/38/Hacked_By_Ali_ShadowDz/999/2011/36500/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam o uspokojeniu szosy, obraz zaraz zobaczę. Justyna

      Usuń
  2. Kiedyś w pewnym serialu główna bohaterka kupiła sobie ubiór, który nazwała "góra dół, dół góra'. To mi od razu przyszło na myśl, gdy zobaczyłem obraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, fajne - a wiesz, że mojej znajomej skojarzył się z klepsydrą, alegorią czasu. I z Cortazarem. Cieszę się, że patrzysz.
      Wyobraź sobie ubiór "góra dół, dół góra" w odniesieniu do kaloszków - nic, tylko diademu potrzebuję!

      Usuń