WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

środa, 2 marca 2016

Dwa obrazy - niespodzianka

Szanowni Państwo, nastroje nastrojami, pogoda pogodą, a malowanie, absurdalnie, idzie już wiosennym torem.
Na szlachetny cel (napiszę najbliższym razem) postanowiłam przeznaczyć dwie prace - jedna już wcześniej mocno zaawansowana (Ptaszek, wspominałam, który przestał być duftartem) i COŚ, co nazwałam Spokój.

Spokój... miałam go w wyobraźni bardzo dawno


Robiłam nawet niewielkie wprawki.
Forma surowa, kolorów pozornie niewiele, ale dzięki przenikaniu się i zestawieniu wyglądają bogato. 
Choć bardzo subtelnie.


Drobna zmiana oświetlenia - i jest inaczej



W tej chwili patrzę na obraz skończony, choć nie powiem, pędzel mnie świerzbi. Niedobrze... nie mogę sobie pozwolić na ryzyko - wkrótce zawożę Spokój (i Ptaszka) na aukcję.

Za to drugi obraz - tu poszło łatwiej.



Od początku wiedziałam, co chcę zdziałać


W następnym wpisie - dwie premiery, a teraz już nic więcej nie napiszę, poza tym, że żurawie przyleciały.
Wzruszenie odbiera mi głos.
Kiedy je znowu usłyszę, to... tu powinno paść jakieś zobowiązanie, obietnica... eee, lepiej nie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.