WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

wtorek, 22 marca 2016

Kot nr 1 - Laserowy i awaria

Wpis wiosenny zostawię sobie na czas, kiedy przyjedzie wiosna, bo to, co się teraz dzieje w pogodzie to parodia a nie przedwiośnie.
Nie tylko w pogodzie - wczoraj, rozumiecie, szósta wieczór, szykuję się do malowania, aż tu nagle usłyszałam ciche "uff" a potem "pyk" jakby z głębi ziemi - i zgasło światło. Wyłączyła się lodówka, internet znikł, ogrzewanie przestało działać.


Jednocześnie na klatce schodowej rozbrzmiały głosy sąsiadów - zaniepokojonych, z czego wywnioskowaliśmy, że to poważniejsza awaria niż nachlapanie błękitem do gniazdka. I faktycznie - nasza i przyległa kamienica ociemniały i ucichły.
Co tu robić? Zapaliliśmy świeczkę, niestety zapachową, przez co z lekka mdliła mnie sztuczna wanilia i zalegliśmy na łóżku, zadając sobie zagadki. Pepa tylko wciąż milczała.
A prądu nie było i nie było...
W nocy, koło 4., przyjechał jakiś pojazd o zgrzytających drzwiach, usłyszałam jakieś pełne irytacji męskie głosy, potem coś upadło i się rozbiło - i zapadła cisza. Rano (zasilania brak) W. zadzwonił do Prądu - "była ekipa w nocy, ale co oni po ciemku zdziałają? Nic. Teraz już jest dzień, to co innego. To chyba rozmostkowanie".
Po paru godzinach, kiedy pod lodówką zaczęła się tworzyć maleńka kałuża, na podwórko przyjechało pięciu chłopa, z kopareczką, jeden wydłubał w ziemi, akurat pod tym miejscem, gdzie Pepa robi kupę, głęboki dół, a czterech pozostałych gapiło się, stojąc na krawędzi.
Potem następny wszedł do dołu, reszta się gapiła - i po paru takich sesjach prąd przywrócono.


 I dzięki temu mogę podziałać.
Znacie moje upodobanie do cykli - po części wynikłe z tego, że  zawsze mam więcej pomysłów niż realizacji.
Kot rozpoczęty w piątek miał szansę stać się : Zardzewiałym, Paskowanym, Nocnym, Szachowym (!) - i najprawdpodobniej one wszystkie się ziszczą, lecz z numerkiem Jeden wystąpi Kot Laserowy.



Powyżej zdjęcia robocze, dodam jeszcze parę błysków, może pogłębię miedziane złoto, może coś wyniknie w trakcie...?
Tymczasem muszę wziąć się za wyzdrowienie, bo roboty huk, Święta tuż tuż...

Padło pytanie o tuberozę - proszszsz


Imponujący przyrost dzienny - 8 mm!
Niestety, ylang ylang nie przebił się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.