WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

wtorek, 8 marca 2016

Świeżo panienkowo

Mili Państwo, wieki temu, bo chyba ze cztery lata, może dawniej, namalowałam panienkowy zestaw dla mojej serdecznej znajomej, która, będąc osobą wielu talentów, zajmując się dziennikarstwem, działalnością radiową, wówczas pracowała w telewizji jako wizażystka.



Życie nie oszczędziło tej pełnej temperamentu i radości kobiecie wielu burz. Przetaczały się, przyginały do ziemi - ale co się miało odrodzić i przetrwać, zawsze się odradzało.

Jola pożyczyła mi swoje Panienki na wystawę w Barcelonie - a kiedy wróciły, zdecydowała, by dodać im trochę koloru.

Zastanawiałam się, gdzie i jak... bo przyznam się, że byłam przywiązana do mojej stonowanej barwowo koncepcji.



Detale, detale... cieniutki pędzelek, wdech - ale okularów jeszcze nie musiałam zakładać.
Zauważcie - bo sama nie miałam tej świadomości - jak wydłużałam kształty Panienek. Haha! A byłam wówczas o dobrych parę kilo cięższa.
Ruch, gest - to zawsze najważniejsze w moich postaciach. Czyni je żywymi, sugestywnymi.
I oczywiście ubranie - na każdej części tryptyku kobietka prezentuje inny styl.
Ta, pierwsza z lewej, pozuje do zdjęcia.



Towarzyszy jej sympatyczny, czarnooki maltańczyk.
A to dlatego, że na początku ery panienkowej silnie zaznaczał się wpływ okresu zwierzęcego.

Zasada tego i innych moich wieloczęściowych prac polega na tym, że każdy obraz z osobna stanowi całość, ale i po zetknięciu idealnie pasują, zaczyna być ważna interakcja między częściami.
I tu również widać, że osoby z obrazków znajdują w jednej sytuacji, każda z nich ma swoje miejsce... i czas - pozowanie, fotografowanie i luksusowy odpoczynek ze szklanką dobrego wina.


Mam nadzieję, że Jola, która, nawiasem mówiąc, znowu stoi przed wielkim wyzwaniem, będzie zadowolona.

4 komentarze:

  1. Mega mi sie podoba ten koncept 3 panienek w symbiozie ze tak powiem, ale i równie swietnie jako pojedyncze postacie. Obraz do mnie bardzo przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mnie też cieszy ten rodzaj zabawy - a szczególnie to, że jak je się dokładnie przyłoży, to każdy kształt i linia idealnie pasują, jak w układance.

      Usuń
  2. Piękne w całości i piękne osobno :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.