WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

środa, 16 marca 2016

WYSTAWA! Kolejna zagraniczna

Mili Państwo, z wielką przyjemnością ogłaszam, że na wiosnę roku 2017 będę wieszać wystawę... 350 km za Kołem Podbiegunowym!


W krainie Polarnych Zórz, a konkretnie w Tromso - najdalej na północ wysuniętym mieście Norwegii.


Tromso zwane jest Wrotami do Arktyki - stąd wyruszały najsłynniejsze wyprawy polarne.
Samo miasto ma swoją wielowiekową historię, dla mnie jednak istotne jest, że znajduje się w nim galeria - o nazwie (kto by pomyślał!) Nord, prowadzona zresztą przez malarkę, której pomysł duftartu się spodobał.
Nord to opiniotwórcze miejsce - więc, rozumiecie, jak się cieszę!


 Tromso słynie z bajecznych pejzaży


I tak się sprawy mają - a od czaszką aż furczy od pomysłów!
Ale nie wszystko naraz.
Spokojnie, spokojnie [po czym poszła fiknąć parę kozłów, bezustannie chichocząc i wywracając oczami]

A, jeszcze Wam coś powiem - wyspę ogrzewa ciepły prąd zatokowy, dzięki czemu wody tam nigdy nie zamarzają!

16 komentarzy:

  1. Gratulacje Justynko 😆❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje Justynko 😆❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastycznie :) Tak się kiedyś zastanawiałam..ale widzę że podjęlaś jedyną słuszną decyzję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sądzę! Kto wie, jak mnie to miejsce zainspiruje, jak zachowa się moja wena, kto wie! No i wyzwanie - kocham wyzwania.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kasiu! Ja też! Za Ciebie - nieustannie

      Usuń
  5. Jadę! Możliwość zobaczenia wystawy i zorzy polarnej za jednym zamachem brzmi jak marzenie! :D

    Tru

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej,gratulacje! Cha! Moje ulubione miasto! Trzy ulice na krzyż i niepowtarzalny urok. No i największa liczba pubów na mieszkańca w skali światowej... No dobra, to akurat zmyśliłam. Nie wiem, co w nim jest, ale wszyscy czują się tam wspaniale! I okolice są przepiękne, wiem, bo spędziłam prawie rok w szkole 70 km dalej. A klimat idealny! Prawie zawsze zimno!

    Zuza. Chyba mnie kojarzysz, co? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że kojarzę, Zuzo - czytałam o Tromso i coraz bardziej mi się podoba! Podobno jest zimno, ale nie BARDZO zimno, mam nadzieję... Tato mój, który na statkach był wszędzie, zapytany, co widział na świecie najpiękniejszego, bez wahania powiedział "Zorza polarna". Nawet na zdjęciach wygląda jak fotomontaż

      Usuń
    2. Ja też nie widziałam niczego piękniejszego. A na zdjęciach się nie rusza, więc bez sensu.
      Gdybyś potrzebowała info, porad na temat stosownego stroju etc. to dawaj znać.
      Może być i bardzo zimno. Nawet w mojej skali. Zależy, kiedy jedziesz i co to znaczy zimno w twojej skali.
      Powiem ci, że gdybym mogła, to bym się tam wyniosła i więcej nie wróciła. Szczególnie, że w pobliżu jest miejscowość Susannajord, czyli MOJA ziemia! Trzeba odebrać należną własność.
      Ostrzegam, że jeśli złapiesz tzw. bakcyla arktycznego, to leżysz. Poważna choroba, objawiająca się nieuleczalnym uwielbieniem dla okolic polarnych. A po pierwszym łyku powietrza będziesz się poważnie zastanawiała, czym do tej pory oddychałaś.
      zu

      Usuń
  8. Tromso to miasto Biosphere, tego ambientu co tb dałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to mnie nie dziwi, bo w Tromso na jesieni odbywa się międzynarodowy, podobno słynny festiwal muzyki elektronicznej - Insomnia.

      Usuń
  9. Ostatnio Biosphere mieszkał w Krakowie, nie wiem, czy to aktualne...

    zu.

    OdpowiedzUsuń