WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 5 maja 2013

Obraz do Cartiera - pogodny

 Aby dowieść, że Jaskółki nie są ponurym obrazem, gdzie jeden drugiego zjada, a to wszystko w czarnych barwach, prezentuję przedpremierowo :



Na powyższym zdjęciu uchwyciłam trzy ptaszki, gdyby ktoś niedowidział, to proszę :


No dobra, JA niedowidzę, w związku z czym jutro domaluję wyraźnego jerzyka i dodam trochę światła.
Na razie jest tak :


Zapomniałam napisać o wzruszającej (z pozoru) scenie, która miała miejsce po powrocie Gucia z przedszkola. Nagle wtulił się we mnie i powiedział :
- Mamusiu, a ja dzisiaj płakałem... Na leżakowaniu, tak cichutko, pod kocykiem, żeby nikogo nie obudzić...
- kochanie, ale dlaczego?
- bo Ciebie nie było...
- ależ, synku, pamiętaj, że mama zawsze o Tobie myśli i tęskni, kiedy Cię nie ma (i tak się rozczuliłam, że oczy mi się zaszkliły)
- no doobrze, a masz dla mnie niespodziankę?
- Gustaw! Czy dlatego mówiłeś mi o płakaniu, że chciałeś niespodziankę?
- tak...
- na pewno? Tylko dlatego to powiedziałeś???
- NA PEWNO - i z przekonaniem pokiwał głową.
- to znaczy, Guciu, że nie płakałeś, że mnie nie było?
- płakałem, dawno temu...a jaką masz dla mnie niespodziankę?
Skąd wiedział, że kupiłam samochodzik, który miga i świeci, z otwieranymi drzwiami i dwiema melodyjkami, jedną gorszą od drugiej?

I ja na jutro szykuję niespodziankę - definitywne skończenie obrazu. Na razie CZEGOŚ mu brakuje.
Będę myśleć.

2 komentarze:

  1. a więc - och, podoba mi się.
    nie zachwyciło mnie tworzone tło, zdziwiły (i rozczarowały) wrzucone wcześniej szczegóły, geometria, urbanizm, ciemność. ja z tych przestrzeniolubnych lekkoduchów, rozumiesz.
    i nawet te ujęcia nieba z ptakami przypominającymi okruszki też nie zrobiły na mnie większego wrażenia, sympatyczne, ale raczej mdłe i nie wywołujące emocji.
    ale to zestawienie... och. pozostaję pod wrażeniem.
    okazuje się, że ta ciemna, nieprzyjazna, sztywna bryła u dołu obrazu jest trampoliną dla reszty, kontrastem, który wybija malowane niebo poza działanie grawitacji, podwaja lekkość obłoków i nadaje temu niebu smak cytrusowej pianki. a w tym wszystkim, w tej grze przeciwieństw, zaklęty jest obezwładniający spokój, rozleniwiona cisza i pogoda. miejskie, ciepłe, późne popołudnie. nieco senne i wyciszone, ale słoneczne.
    kurczę, piękny jest ten obraz.

    coraz bardziej podoba mi się obserwowanie twoich malarskich dokonań. ja, człowiek słowa, zostaję zetknięta ze światem obrazu, światem mi zupełnie obcym i w jakimś sensie fantastycznym. nie myślę obrazami, nie widzę w głowie obrazów, zamiast myśli mam potoki i huragany słów, więc twoja zdolność do bawienia się wrażeniami wzrokowymi, talent do wynajdywania rozwiązań, które wywołają na odbiorcy odpowiednie wrażenie - to wszystko nieodmiennie mnie zadziwia.
    bawię się przy tym przednio.

    gucio jak zwykle czarujący.
    pozdrawiam serdecznie,
    hanako

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanako, ogromnie Ci dziękuję za przepiękny komentarz! Myślę, ze każdy twórca marzyłby o tak wnikliwym i konkretnym, a jednocześnie poetyckim opisie swojej pracy. Zdziwiłabym się, gdybyś, jak piszesz, nie pracowała z językiem.
      Nie myślisz obrazami, mówisz? Dla mnie TO jest zadziwiające - ja nie potrafię myśleć w żaden inny sposób, wyobraźnia wciąż podpowiada mi kolory, obiekty - a synestetyczką mimo wszystko nie jestem.
      Czasem miewam chwile może nie zwątpienia, ale ogarniają mnie wątpliwości - gdyż do pisania i malowania podchodzę "z ogniem", bez dystansu, niekiedy zapominając o całym świecie, a potem, kiedy ukazuje się mój wpis i nie widzę oddźwięku, zastanawiam się, czy nie zanadto oddalam się od odbiorców? Czy to, co mnie ciekawi, wydaje się takie innym?
      I nagle widzę TAKI komentarz i serce mi rośnie, zapał wraca, znów się chce i wtedy wiem, że dobrze wybrałam - niepewną drogę, bez regularnych dochodów, bez poczucia bezpieczeństwa i czuję, że tak trzeba, że muszę, bo to robię najlepiej - najżarliwiej, jak tylko mogę.
      Hanako - zapraszam Cię serdecznie tutaj, zaglądaj, i jeśli to możliwe - baw się!
      Dziękuję, dziękuję Ci gorąco!

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.