WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

poniedziałek, 13 lutego 2017

Morze z Jaskółką w tle

Najpierw się pochwalę - moja Jaskółka, pierwszy obraz, wystawiony przez warszawską Pragalerię na aukcję (Młodej Sztuki hehe) został sprzedany.




Baaardzo ucieszyły mnie te wieści z Warszawy.
Co prawda dawno, dawno temu wstawiałam obrazy do galerii, ale dalszego ciągu to nie miało.
Od tamtych czasów, mam wrażenie, galerie zmieniły strategię i aktywniej zabiegają o klientelę, więc i przede mną otwierają się nowe możliwości.

Obrazów do wstawienia jeszcze nie mam - wszystkie znajdują właścicieli wcześniej. No, prawie nie mam, bo jest Autoportret, chowany na takie okazje



...oraz Pod Wiatr (z poprzedniego wpisu), nad którym praca została dramatycznie przerwana wyjazdem.

Te dwa może najwięcej mówią o mnie i na dodatek są zgodne z Nową Definicją, o której nareszcie więcej będę mogła powiedzieć w marcu.

Tymczasem cieszę się morzem - kołobrzeską plażą.



Co tu dużo mówić, zimno jest. Tak zimno, że ciężko robić zdjęcia. Potem chucham w rękawiczkę, czucie w palcach powoli się odnawia.



Gustaw zbiera kije na różne okazje (z braku kamieni zapewne) i sprawdza twardość lodu i charakter podłoża - bo plaża przemarznięta do spodu. Podczas wiatru płachty piasku przemieszczają się jak szybko mknące chmury.


I szkicuję, szkicuję - pomysły na nowe obrazy.
Na wiosnę - o ile w ogóle nadejdzie, cholera jasna.

6 komentarzy:

  1. Gratuluję! Oby to była ta pierwsza jaskółka, która wiosnę ("w interesie", jak to się brzydko mawia) uczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, Gryxiu, też myślę, że jak na pierwszy galeryjnie sprzedany obraz to bardzo dobry tytuł

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna jaskółeczka i niech za nią dalsze lecą :) i wiosna !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze tylko 30 kilka dni i wiosna:) Pani prace są tajemnicze, ale ciemne, niejasne wyczuwam w nim smutek i zdradę.. a może to moje subiektywne odczucie. Tak jakby nie dobrze się czuję będąc w świetle, lepiej pozostać w cieniu, gdyż z takiej perspektywy jestem stawiany w stosunku do tego co przedstawiają obrazy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda interpretacja ma swoją rację - odpowiem również tajemniczo.
      Te akurat prace, mogę napisać "namalowały się same" - więc z pewnością więcej w nich emocji niż w moich Panienkach.
      Dziękuję za komentarz, zaciekawił mnie.

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.