WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 22 stycznia 2017

Let's colour - czyli ja

Jakiś czas temu udało mi się za pomocą diety i marszobiegów, które są jedyną lubianą formą aktywności ruchowej, więc udało mi się dobrych parę kilo schudnąć. Nigdy nie ważyłam jakoś bardzo dużo, ale jednak zejście z 60ciu kilo do 53, przy moim wzroście siedzącego psa, czyli 159 cm, zrobiło różnicę.
Ponad trzy lata już utrzymuję tę miłą memu oku wagę.


Po zyskaniu nowej sylwetki powstał jakże sympatyczny "problem" wymiany garderoby na mniejszą.

I doszłam do wniosku, że to, co mnie naprawdę bawi w modzie, to kolory.
Zaczęłam eksperymenty - i tak, jak w perfumach, ciągnie mnie do vintydżu i awangardy, tak i w ubiorze, z pomocą niezastąpionej Gabrieli Francuz, połączyłam te dwa style.

Gabi (autorka zdjęć) to osoba, która ma niesamowite oko, prowadzi blog modowy Street Fashion in Cracow, przy tym ma ogromną wrażliwość, poczucie humoru i bardzo wiele cierpliwości, i śmiem twierdzić, że się zaprzyjaźniłyśmy. Łączy nas również zamiłowanie do perfum.


Jestem o tyle niełatwym przypadkiem, że, ujmijmy to eufemistycznie, nie należę do podlotków. Chciałam więc uniknąć efektów typu "dzidzia piernik" czy "z tyłu zaczepisz, z przodu przeprosisz".

Podsumowując - moje ubrania i wygląd mnie satysfakcjonują. No i OCZYWIŚCIE dodatki! Kocham okulary - wszystkie moje oprawki zaprojektował i wykonał Andrzej Bodych ( Bodyych). Np te, yeah!


 ... i te, moje faworytki


 Kiedy znajdę ulubionego projektanta, jestem mu wierna - biżuteria Fruit Bijoux 



 Oczka powyżej mają to do siebie, że od spodu posiadają sprytną śrubkę, dzięki której można je dowolnie wymieniać w obrączce.

Nie stronię od ubrań w sieciówkach, mam jednak parę "perełek" od polskiej firmy BeSmart



Be Smart tworzą dwie osoby - synowa i teściowa i choć nie ufam modzie "dla każdego", ich rzeczy świetnie wyglądają na paniach różnej kategorii wiekowej. Oraz są kolorowe! (tzn. ja takie wybrałam)


 Co do torebek, bliska mojemu sercu jest ta :


...należąca kiedyś do mojej Mamy, ale ogromnie lubię możliwości, jakie dają o bagi ( o bag), dzięki wymiennym elementom jak uszy i organizery, mocowanymi na śruby.


Moje o bagi - model o chic



Buty - prosta sprawa + dwie pary oficerek + "kopytka", przykładowe - tutaj :


Resztę sami widzicie.
Wspomniałam o wyzbywaniu się czerni - jakże smutna jest warszawska (mówię za siebie) ulica, czerń to kolor dominujący, i według moich obserwacji, niebezpieczny. Kupi się jedną czarną rzecz, no to drugą też, bo pasuje, bo buty czarne, to i torebka również (ja mam tak, że jeśli wezmę coś czarnego, niejako automatycznie zaczynam myśleć o następnej czerni - to mi zabija kolorystyczną fantazję, dlatego unikam, jak mogę). Sieciówki w zimie w większości też proponują kolory maskujące. I dlaczego, ja się pytam? Czy jesteśmy zwierzyną łowną, żeby się upodabniać do otoczenia?
Ja nie!


I tą złotą myślą się pożegnam.

25 komentarzy:

  1. Justynko - sesja do pozazdroszczenia! Rozkwitasz, zrobiłaś mi wiosnę w sercu zimy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kasiu, strasznie mi miło, wyobrażasz sobie, jaką przyjemność zrobiła mi Gabi <3

      Usuń
  2. Wyglądasz rewelacyjnie w kolorach. Czerń upchnij na dno szafy. I zapomnij :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Justyna gdzie kupiłaś granatowy płaszcz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Targach Mody i Designu w Pałacu Kultury, ale na pewno można zamówić przez stronę Be Smart

      Usuń
    2. Neo - pierwotnie ten płaszcz miał wielki kaptur, do połowy pleców, dla mnie za wielki. Panie mi bezpłatnie przerobiły - na następny dzień!

      Usuń
  5. Justynko, nie lubię czarnego, dlatego jestem na tak dla pozostałych kolorów. Pięknie wyglądasz i tak trzymaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że mnie zaskoczyło to, że bojkot czerni związany jest z wysiłkiem - naprawdę, ale warto (w moim przypadku na pewno)

      Usuń
  6. Justynko, cudownie wyglądasz, te kolory są stworzone dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Irenko. Mam wiele kolorów - zestawienie decyduje o wszystkim.

      Usuń
  7. No i fajnie :D tak jest o wiele lepiej niż przedtem .

    OdpowiedzUsuń
  8. Tu Rejcz.

    Wiem ze nie potrafie sie streszczac ale ten post sprawia ze moglabym piac z zachwytu bez konca. To jest TO!! Sprawilas ze nie moge iderwac wzroku od idealnych zestawien kolor od Ciebie Ktora w tych barwach nie ginie a wrecz emanuje energia i jakims takim powabem pewnoscia siebie ale bez zadzierania nisa. silna kobiecoscia. Przepieknie wyszlo wszystko ty, stylizacje, zdjecia. Czekalam na te sesje. I jestem pod szczegolnym wrazeniem torby od Mamy. To ta moja wymarzona. Ta skora ten kolor taki styl. Bardzo pozytywnie naladowany wpis i bardzo inspiracjogenny. Gratuluje! Nazwalabym go sila koloru - sila kobiety. ale masz tytul trafniejszy, gdyz bez watpienia colour to Ty! I tak, to prawda post zrodzil podziw polaczony z zazdroscia, ze tez tak chce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rejcz, no co ja mogę napisać... przyjemnie mieć sesję, ale czytać takie słowa jest nie mniej przyjemnie.
      Torba przeleżała tyle lat u Mamy, zanim wpadłam na pomysł, żeby zapytać, czy by mi jej aby nie oddała do użytkowania.
      Dodam, że zielony golfik to też od Mamy.

      Usuń
  9. Wyglądasz rewelacyjnie! Młodziej ;) Ujęły mnie zwłaszcza płaszcze i torba, która mimo wieku (?) wcale nie wygląda retro. Fryzura w sam sedes, jak to mówią, pasują Ci takie fale.
    Red

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję - torba rocznik 1971!
      A płaszcze mam jeszcze w odmianie zielonej, niebieskiej, wiśniowy i ten pomarańcz oraz granat.
      Fale... od kiedy przeczytałam o ich "definiowaniu", stałam się jakby bardziej sobą :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Bardzo stylowa laska :D

      Usuń
    2. Hehe, skoro tak mówisz - przyjmę to z godnością :)

      Usuń
  11. Ju,
    a skąd te buty oksfordki (?) białe z czarnym i białe z beżem?
    Bardzo mi się podobają!
    I Ty w zieleni i granacie, cudo!
    Oprawki ulubione też świetne :)
    tri

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biało czarne są z Wojasa, z wyprzedaży w Olsztynie - plon mojej wakacyjnej wyprawy z głuszy leśnej do miasta. Beżowe za to z Allegro, za jakąś śmieszną cenę, chyba 50ciu zł nie kosztowały. Śmieszne są, czubek taki smukło staroświecki, niespotykany. Bardzo je lubię.

      Usuń
    2. Zieleń i granat to moje kolory, szczególnie, że oczy mam żadne, kiedy noszę czerń, dopiero chwytają barwę z niebieskości, zieleni i szarości.

      Usuń