WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

niedziela, 1 stycznia 2017

Obrazy wszystkie 2016

Mili Państwo,
co tu mówić... po prostu pokażę, co się działo w ZESZŁYM roku.

STYCZEŃ

1. Kosmiczna Miłość i Pies (14. stycznia, 50 x 70cm, sprzedany, na zlecenie)

(a, przepraszam, muzyka:


LUTY

2. Duftart Dune (1. luty, 50 x 70, sprzedany)
 

 3. Święta Anna (18. luty, 20 x 30 cm, sprzedany, na zlecenie)


4. Panienka Konna (29. luty, 25 x 35 cm, sprzedany, na zlecenie)


MARZEC

5. Spokój (5.marca, 50 x 70, sprzedany)


6. Rdzawy Ptaszek (6. marca, 50 x 70, sprzedany)

KWIECIEŃ - żadnej premiery! (początek przemiany)

MAJ

7. Pejzaż z Rybitwą (31. maja, 20 x 30 cm, sprzedany)

CZERWIEC

8. Panienka Lucy (12. czerwca, 20 x 30 cm, sprzedany, na zlecenie)


9. Ćmy (15. czerwca, sprzedany, na zlecenie)

LIPIEC

10. Panienka Aurelia (20 x 30 cm, sprzedany, na zlecenie)


11. Rowerzysta (3. lipca, 20 x 30 cm, sprzedany, na zlecenie)


12. Charty (50 x 70, 7. lipca, sprzedany, na zlecenie)

SIERPIEŃ

13. Panienka w Pracowni (20 x 30 cm, 2. sierpnia, sprzedany, na zlecenie)


14. Droga na Promenadę - pierwszy pejzaż po latach (20 x 30 cm, 21. sierpnia, sprzedany)

WRZESIEŃ

15. Kot Szachista (20 x 30 cm, 15 września, sprzedany)


16. Jezioro Omulew - od niego się na dobre zaczęło (20 x 30 cm, 22. września, pierwszy pejzaż z jeziorem, sprzedany)



17. Panienka Anielska (20 x 30 cm, 29. września, sprzedana)

PAŹDZIERNIK - przełom

18. Jezioro z Pieskiem (20 x 30 cm, 11. października, sprzedany)


19. Panienka na Statku (20 x 30 cm, 12. października, sprzedana, na zlecenie)


20. Jezioro z Listkiem (20 x 30 cm, 13. października, sprzedane)
 

21. Moja Promenada (20 x 30 cm, 15. października, bardzo "mój" obraz, należy do mnie)


22. Sosny (20 x 30 cm, 17. października, sprzedany)


23. Bloki z Marsa (20 x 30 cm, niesprzedane, he he)


24. Panienka Inga (25 x 35 cm, 20. października, sprzedana, na zlecenie)


 25. Zagubiona Autostrada (20 x 30 cm, niesprzedany, o!)


 26. Panienka Viola (20 x 30 cm, 24. października, sprzedany, na zlecenie)


27. Mucha (50 x 70 cm, 27. października, sprzedany, na zlecenie)

LISTOPAD

28. Jaskółka (50 x 70 cm, 11. listopada, sprzedany)


29. Okularnica I (50 x 70 cm, 15. listopada, sprzedany, na zlecenie)


30. Pejzaż Księżycowy (20 x 30 cm, 18.listopada, sprzedany)


31. Okularnica II (50 x 70 cm, 28. listopada, sprzedany, na zlecenie)

GRUDZIEŃ

32. Jezioro (25 x 35 cm, 5. grudnia, sprzedany)


33. Autoportret (50 x 70 cm, 9. grudnia, niesprzedany)

No i tak.
10 obrazów w październiku, który uważam za najważniejszy miesiąc zeszłego roku, chociaż... pamiętam, że kiedy we wrześniu malowałam Kota Szachistę, już wiedziałam, że chcę wiele zmienić.
Obrazów niedokończonych nie zamieszczałam - Wenus np czeka, mój Zielony Autoportret (do radykalnej zmiany).
Ukochany obraz, to, jak już wspomniałam, Promenada.
Wisi nad moim łóżkiem.

Tak więc, moi Drodzy Czytelnicy, nie życzcie mi weny, bo mam jej aż za wiele, życzcie mi, żeby z malowania z sercem, z opowiadania obrazami o sobie coś wynikło.
Co?
To, co dla mnie dobre.

I żebym malowała szybciej tzn. mniej się namyślała - bo po prostu nigdy nie zdążę pokazać tego, co we mnie siedzi.

8 komentarzy:

  1. Darz bór (że tak zgapię z końca Twojego poprzedniego wpisu)! Wszystkiego najlepszego w 2017! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego urodzinowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przeciętne malarstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, anonimowy tchórz. Przyzwyczaiłam się.

      Usuń
  4. Takie zestawienia sprawiają, że przeszywa mnie dreszcz rozkoszy z napawania się wielością klimatów jakie Twoje obrazy mają. Widać i czuć emocje jakie nieustannie generują. Żyją, hipnotyzują. Dają do myślenia. To wielka wartość.

    Rejcz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam "wielkością formatów" i się zdziwiłam!
      A na serio - dziękuję, ja wciąż jestem rozpędzona emocjonalnie, ale też czerpię z tego ile się da - zresztą nie wiem, jedno napędza drugie.
      Wydaje mi się, że po tych obrazach przełomu jeszcze nie widać - za mało tego "nowego". Za to ten rok już się dobrze ma.

      Usuń