WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

piątek, 2 grudnia 2016

Wenus bez pajęczyn

Ostatnią pracą, jaką chciałabym wykonywać, jest (wiem po dzisiejszym malowaniu) chirurgia plastyczna. Tzn w wodociągach zimą też nie chciałabym robić... ale cyzelowanie kształtu, rety.
Obraz ma wymiar 50 x 70 cm, więc nie jest mały - a jednak przesunięcie konturu o pół milimetra robi wielką różnicę!
Stała moja Wenus na sztalugach z tą nieszczęsną pleśnią czy pajęczyną między nogami i prosiła się o ratunek.
Wahałam się.
Dobrych parę dni - i po co? I czemu?
Chyba czułam, że poza zmianą przy udach czekać mnie będzie precyzyjna i, co tu dużo mówić, niezwykle stresująca praca nad resztą. Doskonałość jest tak cholernie wymagająca!

Pleśń znikła. Uff.


Przesunęłam też biodro i co za tym idzie, talię.


Wyrzeźbiłam kształt ud - teraz wyglądają prawdziwie.


Ale... ciało kojarzy mi się z przysmakiem śniadaniowym (taką wędliną z puszki, nie wiem, czy jeszcze istnieje) albo, jak zauważył jeden z komentatorów, ze skórą z egzemą.
Poza tym pomysł Wenus w wersji podstawowej zakładał prostotę - cielesność kontrastującą z płaskim, czarnym tłem. Nie wiem, cholera jasna, ale zastanawiam się, czy ten róż z czernią to dobry pomysł. Takie jakieś, kurczę, ponure to jest. Może ja tak mam po prostu, że się czepiam swoich obrazów? Że jeszcze zanim je skończę, przestają mi się podobać? Nie wszystkie, ale 80 procent (cenię, owszem, ale tracę do nich serce).

ALE kształt (którego tu w całości nie pokazuję, żeby nie zepsuć niespodzianki) wyszedł przepięknie.
Aż się chce tę niewiastę chwycić w pasie.

A ja zostałam jak ten głupi w wyciśniętą czarną farbą i właśnie przeglądam dykty - co by tu zamazać?
(już wiem!!!!!)
(o matko, WIEM!)

5 komentarzy:

  1. Zrób ją taką bardziej cielisto-beżową, bo faktycznie ta mielonka nie wygląda najlepiej ;) przysmak śniadaniowy to to nie jet, bo on był cały różowy , bez wtrętów tłuszczowobiałych ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co mam zrobić z ciałem, to wiem, bo tu dopiero są dwie warstwy farby - pytanie dotyczy całości, ale już chyba wiem.
      A co było takie? Kolor w sumie słoniny ma teraz.

      Usuń
  2. Jakaś mielonka najgorszego sortu typu konserwa wojskowa czy coś :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ze śladową domieszką masy ogólnospożywczej , to te różowe plamki :D

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.