WSZYSTKIE OBRAZY, KTÓRYCH NIE MALUJĘ NA ZAMÓWIENIE, SĄ NA SPRZEDAŻ

czwartek, 11 czerwca 2020

Apollo gra w pollo

Nadejszła wiekopomna chwila, kiedy z pomocą Gustawa założyłam swój kanał na You Tubie.
Czekałam na odpowiedni moment, czyli na obraz przełomowy.
Nawiasem mówiąc, większość tego, co namalowałam, bym zmieniła. Czego mi żal, to sprzedaję albo się wymieniam.
Co w moim rozumieniu oznacza przemalować stary obraz?
1. zamalowuję całość, biorę zmywak i przecieram, żeby wyszło coś. Na zgliszczach
2. dodaję obraz na obrazie, traktując to, co pod spodem jako tło


3. domalowuję element, którego mi brak - taki znak czasu




W poniższej pracy, na dwóch postaciach (Apollo i pani z pupą) żywiołowo namalowałam konia - bestię. Żywioł na początku, potem zaczyna się dopieszczanie, wygładzanie, cieniowanie, bo linia to jeden z moich ukochanych środków wyrazu.



Koń! Banał nad banały, może przegrywa tylko z Jeleniem na Rykowisku.
Ale ten mój konik nie jest zwyczajny - i na tym oto filmiku dowiecie się, co miałam na myśli.


Nie będę zachęcać do "dawania łapek", jeśli możecie, dajcie znać, jak Wam się podoba. Coś na zachętę.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza